Wpisy archiwalne w kategorii
Okolice Łodzi
| Dystans całkowity: | 40065.40 km (w terenie 5738.31 km; 14.32%) |
| Czas w ruchu: | 2113:45 |
| Średnia prędkość: | 17.25 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.20 km/h |
| Liczba aktywności: | 963 |
| Średnio na aktywność: | 41.60 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Las Malinka
Niedziela, 18 lutego 2018 | dodano:18.02.2018Kategoria Okolice Łodzi
Wybierałem się do Grotnik, ale na przedmieściach Zgierza na drogach gruntowych uczęszczanych przez samochody był lód. Nie chciałem ryzykować jazy po takiej nawierzchni na niemal łysych oponach.

W lesie koło Malinki objechałem parę terenowych ścieżek, o ile w Łodzi w ogóle nie ma śniegu to tutaj można powiedzieć że miejscami jest biało.

Jedna wyprowadziła nad wąwóz którym płynie rzeka Malinka.


W lesie koło Malinki objechałem parę terenowych ścieżek, o ile w Łodzi w ogóle nie ma śniegu to tutaj można powiedzieć że miejscami jest biało.

Jedna wyprowadziła nad wąwóz którym płynie rzeka Malinka.

Dane wycieczki:
| Km: | 32.70 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 02:06 | km/h: | 15.57 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Rzgów i przebicie pod S8
Niedziela, 11 lutego 2018 | dodano:11.02.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Na zdjęciach góglowskich zobaczyłem, że w Rzgowie jest przejazd po S8 tylko kawałem na wschód od DK1. Nie pozostało mi nic innego, jak go odszukać - niestety z obu stron prowadzą doń błota (dziś zamarznięte), więc nie jest to opcja dla chcących gdzieś szybko dojechać, a jednocześnie ominąć niebezpieczny węzeł.

Trochę pojechałem lasami w okolicy Tuszyna, kawałek nawet bardzo przyzwoitą drogą szutrową.

A we wsi Gospodarz wycięli przydrożne drzewa. Co prawda to były tylko topole, ale powinni posadzić coś w zamian żeby latem był cień.


Trochę pojechałem lasami w okolicy Tuszyna, kawałek nawet bardzo przyzwoitą drogą szutrową.

A we wsi Gospodarz wycięli przydrożne drzewa. Co prawda to były tylko topole, ale powinni posadzić coś w zamian żeby latem był cień.

Dane wycieczki:
| Km: | 49.10 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 02:44 | km/h: | 17.96 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Grotniki
Sobota, 10 lutego 2018 | dodano:10.02.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Parę stopni na minusie, czyli piachy i błota zmarznięte, a przejezdność co trudniejszych leśnych dróg najlepsza z całego roku. Za to na obszarze otwartym piękna szadź.

Objechałem kolejne szutrowe odgałęzienie w Lesie Grotnickim.

Przy jego końcu skręciłem w drogę zdewastowaną przez wywózkę drewna, która w plusowych temperaturach mogłaby sprawiać problemy. Teraz tylko trzęsło.


Jest tak sucho, że nawet trochę się kurzy, co dostrzegłem po stanie butów.

A w drodze powrotnej stwierdziłem ze ul. Kąkolowa niedługo zupełnie się rozpadnie i trzęsie bardziej niż niektóre leśne drogi.


Objechałem kolejne szutrowe odgałęzienie w Lesie Grotnickim.

Przy jego końcu skręciłem w drogę zdewastowaną przez wywózkę drewna, która w plusowych temperaturach mogłaby sprawiać problemy. Teraz tylko trzęsło.


Jest tak sucho, że nawet trochę się kurzy, co dostrzegłem po stanie butów.

A w drodze powrotnej stwierdziłem ze ul. Kąkolowa niedługo zupełnie się rozpadnie i trzęsie bardziej niż niektóre leśne drogi.

Dane wycieczki:
| Km: | 46.90 | Km teren: | 18.00 | Czas: | 02:41 | km/h: | 17.48 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Las Szczawiński
Niedziela, 4 lutego 2018 | dodano:04.02.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Miejscami droga lekko przyprószona śniegiem, za to o tej porze roku nie trzeba obawiać się piachu.

W sumie nie dziwię się dlaczego w piachu i błocie koło się ślizga, tylna opona jest niemal całkiem łysa. Ciekawe ile jeszcze wytrzyma nim pojawi się oplot.


W sumie nie dziwię się dlaczego w piachu i błocie koło się ślizga, tylna opona jest niemal całkiem łysa. Ciekawe ile jeszcze wytrzyma nim pojawi się oplot.

Dane wycieczki:
| Km: | 43.40 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:30 | km/h: | 17.36 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Las Wiączyński
Sobota, 3 lutego 2018 | dodano:03.02.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Przymrozek trochę ściął ziemię, więc drogi gruntowe stały się twarde. Choć akurat na głównych leśnych duktach raczej błota nie było.

Główny dukt północ - południe, którym biegnie czarny szlak właśnie utwardzają. Miejscami jest już dobra szutrówka, miejscami sama podbudowa z grubych kamieni.

Droga w stronę Adamowa okazała się jednak trochę miękka, z błotem na krańcu lasu.

Na koniec alejka miedzy Drewnowską a lutomierską, na której wreszcie postawili latarnie. Podobnie jak wcześniej sam skwer i alejka, również z Budżetu Obywatelskiego.


Główny dukt północ - południe, którym biegnie czarny szlak właśnie utwardzają. Miejscami jest już dobra szutrówka, miejscami sama podbudowa z grubych kamieni.

Droga w stronę Adamowa okazała się jednak trochę miękka, z błotem na krańcu lasu.

Na koniec alejka miedzy Drewnowską a lutomierską, na której wreszcie postawili latarnie. Podobnie jak wcześniej sam skwer i alejka, również z Budżetu Obywatelskiego.

Dane wycieczki:
| Km: | 46.30 | Km teren: | 14.00 | Czas: | 02:41 | km/h: | 17.25 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Bechcice
Sobota, 20 stycznia 2018 | dodano:20.01.2018Kategoria Okolice Łodzi
Tuż po tym gdy wyruszyłem dopadła mnie krótka ale intensywna śnieżyca, na DDRach jeszcze wcześniejsza warstwa śniegu, ale w sumie dało się jechać bo nie było ślisko

Do Konstantynowa przebijałem się drogami gruntowymi, tylko z niewielkim fragmentem szosą. Z Konstantynowa pojechałem do Bechcic, a potem kawałek droga na Lutomiersk, gdzie wreszcie położyli asfalt.

Zawróciłem i w drugą stronę pojechałem szlakiem na południe od Neru, na na jednym fragmencie będąc pierwszym użytkownikiem od kiedy spadł śnieg

I były też takie niespodzianki:


Do Konstantynowa przebijałem się drogami gruntowymi, tylko z niewielkim fragmentem szosą. Z Konstantynowa pojechałem do Bechcic, a potem kawałek droga na Lutomiersk, gdzie wreszcie położyli asfalt.

Zawróciłem i w drugą stronę pojechałem szlakiem na południe od Neru, na na jednym fragmencie będąc pierwszym użytkownikiem od kiedy spadł śnieg

I były też takie niespodzianki:

Dane wycieczki:
| Km: | 37.70 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 02:44 | km/h: | 13.79 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Wzniesiena Łodzkie
Niedziela, 14 stycznia 2018 | dodano:14.01.2018Kategoria Okolice Łodzi
Ślady solne na DDR - dowód, że zimą ktoś jednak jeździ.

Nieskończona jest kreatywność organizatorów ruchu w podłódzkich miejscowościach. Ul. Bukowa w Bukowcu (fragment szlaku rowerowego po PKWŁ, koło Kalonki) niedawno uzyskała asfalt, i niestety ktoś wpadł na pomysł zrobienia poboczoCPRu. Coś jak było jakiś czas temu w Zgierzu, tyle ze węższe. Jak się na tym wyminąć? I w ogóle po co cokolwiek na drodze, na której pojedynczy samochód pojawia się raz na kilka minut?
Całości nie obejrzałem, bo dalej był lód na podjeździe, więc nie wiem do którego miejsca to coś.

A na koniec ul. Byszewska i nowy chodnik. Dobrze, ze nikomu nie przyszło do głowy żeby robić z niego CPR.


Nieskończona jest kreatywność organizatorów ruchu w podłódzkich miejscowościach. Ul. Bukowa w Bukowcu (fragment szlaku rowerowego po PKWŁ, koło Kalonki) niedawno uzyskała asfalt, i niestety ktoś wpadł na pomysł zrobienia poboczoCPRu. Coś jak było jakiś czas temu w Zgierzu, tyle ze węższe. Jak się na tym wyminąć? I w ogóle po co cokolwiek na drodze, na której pojedynczy samochód pojawia się raz na kilka minut?
Całości nie obejrzałem, bo dalej był lód na podjeździe, więc nie wiem do którego miejsca to coś.

A na koniec ul. Byszewska i nowy chodnik. Dobrze, ze nikomu nie przyszło do głowy żeby robić z niego CPR.

Dane wycieczki:
| Km: | 35.80 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:03 | km/h: | 17.46 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Retro rakieta | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Kurowice i masakryczny CPR
Sobota, 13 stycznia 2018 | dodano:13.01.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Na początek ul. Kotoniarska, i rozlewiska które wyszły na jezdnię i porobiły lodowiska:

Jakiś niecierpliwy kierowca poganiał mnie klaksonem, gdy jechałem środkiem omijając lód.
A teraz cel wycieczki, czyli objechanie koszmarku rowerowego od Woli Rakowej do Kurowic wzdłuż DW714. To zakończenie w Woli Rakowej po stronie północnej już pokazywalem, jak też info o krawężnikach przy każdym wyjeździe z posesji.

O dziwo po stronie południowej CPR w Woli Rakowej zaczyna się dopiero za zatoką przystankową (i można nań wjechać tłukąc tyłek po bruku zatoki). Na dalszych odcinkach jednak przechodzi przez przystanki, co prawda już takich przewężeń jak w tamtym miejscu nie ma.

Przejazdów brak zarówno po stronie południowej (było)...

...jak i północnej.

W samej Woli Rakowej dwa skrzyżowania po stronie południowej, trzy po północnej. Tylko w jednym miejscu można legalnie przejechać korzystając z obustronnych wyjazdów z bram.

Za to przejście dla pieszych jest tam odsunięte jeszcze bardziej - ciekawe czy w ogóle ktoś z niego korzysta, gdy pieszy może legalnie przejść przy skrzyżowaniu.

Za Wolą Rakową CPR po stronie południowej się kończy, za to ten po północnej o dziwo biegnie już do samych Kurowic.

Tylko co z tego, skoro zsiadać trzeba nawet na skrzyżowaniu z lokalną dróżką o szerokości jednego samochodu, bo na całej długości nie ma ANI JEDNEGO przejazdu.

Po południowej stronie jest jeszcze fragment w Brójcach, oczywiście zakończony przejściem dla pieszych.

CPR kończy się w Kurowicach. Po prostu się kończy, nie dochodzi do DW713.

Jednym słowem - bubel by kierowcy mogli pędzić ile fabryka dała, nie oglądając się na innych uczestników ruchu. Przy mnie TIR wyprzedzał w zabudowanym dwie osobówki, nie ma żadnych azyli dla pieszych itp.
A jak już jesteśmy przy DW713, to tam kilka lat temu także wybudowano CPR między Kurowicami a Kraszewem, i o dziwo tam "dałosie" porobić przejazdy zarówno wzdłuż...

...jak i w poprzek (!).

Co prawda CPR trzy razy zmienia stronę, ale nie trzeba zsiadać, dodatkowo wiaty przystankowe można ominąć od tyłu (no i plus dla pasażerów, że te wiaty w ogóle są).

A na koniec wyremontowana ul. Taborowa, dzięki której można ominąć dziurawy i ruchliwy odcinek Rokicińskiej. Gruntowy fragment pozostał jedynie na kilkuset metrach przy wiadukcie autostradowym.


Jakiś niecierpliwy kierowca poganiał mnie klaksonem, gdy jechałem środkiem omijając lód.
A teraz cel wycieczki, czyli objechanie koszmarku rowerowego od Woli Rakowej do Kurowic wzdłuż DW714. To zakończenie w Woli Rakowej po stronie północnej już pokazywalem, jak też info o krawężnikach przy każdym wyjeździe z posesji.

O dziwo po stronie południowej CPR w Woli Rakowej zaczyna się dopiero za zatoką przystankową (i można nań wjechać tłukąc tyłek po bruku zatoki). Na dalszych odcinkach jednak przechodzi przez przystanki, co prawda już takich przewężeń jak w tamtym miejscu nie ma.

Przejazdów brak zarówno po stronie południowej (było)...

...jak i północnej.

W samej Woli Rakowej dwa skrzyżowania po stronie południowej, trzy po północnej. Tylko w jednym miejscu można legalnie przejechać korzystając z obustronnych wyjazdów z bram.

Za to przejście dla pieszych jest tam odsunięte jeszcze bardziej - ciekawe czy w ogóle ktoś z niego korzysta, gdy pieszy może legalnie przejść przy skrzyżowaniu.

Za Wolą Rakową CPR po stronie południowej się kończy, za to ten po północnej o dziwo biegnie już do samych Kurowic.

Tylko co z tego, skoro zsiadać trzeba nawet na skrzyżowaniu z lokalną dróżką o szerokości jednego samochodu, bo na całej długości nie ma ANI JEDNEGO przejazdu.

Po południowej stronie jest jeszcze fragment w Brójcach, oczywiście zakończony przejściem dla pieszych.

CPR kończy się w Kurowicach. Po prostu się kończy, nie dochodzi do DW713.

Jednym słowem - bubel by kierowcy mogli pędzić ile fabryka dała, nie oglądając się na innych uczestników ruchu. Przy mnie TIR wyprzedzał w zabudowanym dwie osobówki, nie ma żadnych azyli dla pieszych itp.
A jak już jesteśmy przy DW713, to tam kilka lat temu także wybudowano CPR między Kurowicami a Kraszewem, i o dziwo tam "dałosie" porobić przejazdy zarówno wzdłuż...

...jak i w poprzek (!).

Co prawda CPR trzy razy zmienia stronę, ale nie trzeba zsiadać, dodatkowo wiaty przystankowe można ominąć od tyłu (no i plus dla pasażerów, że te wiaty w ogóle są).

A na koniec wyremontowana ul. Taborowa, dzięki której można ominąć dziurawy i ruchliwy odcinek Rokicińskiej. Gruntowy fragment pozostał jedynie na kilkuset metrach przy wiadukcie autostradowym.

Dane wycieczki:
| Km: | 56.40 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 03:13 | km/h: | 17.53 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Retro rakieta | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Szosowo noworocznie
Poniedziałek, 1 stycznia 2018 | dodano:01.01.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Jak zwykle w święto, a tym bardziej w Nowy Rok, przejechałem się z rana pustymi szosami. Trasa Konstantynów - Pabianice.

Konstantynowska / Juszczakiewicza © barklu

Pabianice, ul. Zamkowa © barklu

Konstantynowska / Juszczakiewicza © barklu

Pabianice, ul. Zamkowa © barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 42.20 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:15 | km/h: | 18.76 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Retro rakieta | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Piotrków Trybunalski
Niedziela, 17 grudnia 2017 | dodano:17.12.2017Kategoria Rowerowo kolejowo, Okolice Łodzi, 60-100km
W zasadzie nie planowałem jechać nigdzie dalej, bo w nocy miał spaść śnieg. Ale że nie spadł, do tego temperatura powyżej 0 (tak naprawdę nie chodzi mi o zimno, a o ryzyko oblodzenia gdzieś na bocznej drodze), postanowiłem wykorzystać ostatni "wolny" weekend i śmignąć do Piotrkowa. Jak wyjeżdżałem, zaczęło lekko prószyć, i tak prószyło sobie aż do Woli Rakowej, gdzie wpadłem w regularną śnieżycę. Przy okazji: tak wygląda TFUr roweropodobny wzdłuż DW714 Niby ten sam zarząd co DW707 pod Skierniewicami, a bubel o kilka poziomów gorszy. Na szczęście jechałem nim tylko kawałek, w Woli Rakowej zjechałem na boczne drogi.

Bubel w Woli Rakowej © barklu
Ale że nie zapowiadali ciągłych opadów, toteż pojechałem dalej, I faktycznie - po śnieżycy już całkowicie przestało padać i miejscami nawet wyjrzało słońce.

Mostek © barklu
Jednak co mokra zima, to mokra zima - tym razem trafiłem na drogę nieutwardzoną, na której błoto powbijało się pod błotniki i zaczęło hamować przednie koło.

Zabłocone błotniki © barklu
Moszczenica - ładny wyremontowany kościół, i zrujnowany dwór w zapuszczonym parku.

Dwór w Moszczenicy © barklu

Kościół w Moszczenicy © barklu
Z Moszczenicy do Piotrkowa kawałek jechałem przez las błotnistą drogą wzdłuż linii kolejowej znowu nabiło się pod błotnik.

Leśna droga © barklu
Przejechałem obok miejsca, gdzie w 1962r doszło do tragicznej katastrofy kolejowej:

Tablica przy linii kolejowej © barklu
Do Piotrkowa dojechałem boczną droga od strony Michałowa. W Piotrkowie rynek ładnie odremontowany, na nim choinka i jarmark świąteczny. Zabytkowy pręgierz stoi, tyle że od dawna nieużywany ;)

Rynek Trybunalski © barklu

Rynek Trybunalski © barklu
Najbliższe uliczki też klimatyczne...

ul. Farna © barklu

ul. Konarskiego © barklu
...ale jak się okazuje nie wszystkie. Już kilkadziesiąt od rynku taki obrazek:

Bure kamienice © barklu
Chyba w wielu miastach jest podobnie, w sumie w Łodzi też.
Zabytkowa wieża ciśnień, widok z obskurnego dworca PKS:

Wieża ciśnień © barklu
Za to dworzec kolejowy wyremontowany:

Dworzec kolejowy © barklu
Zaliczone gminy: Piotrków Trybunalski, Moszczenica.

Bubel w Woli Rakowej © barklu
Ale że nie zapowiadali ciągłych opadów, toteż pojechałem dalej, I faktycznie - po śnieżycy już całkowicie przestało padać i miejscami nawet wyjrzało słońce.

Mostek © barklu
Jednak co mokra zima, to mokra zima - tym razem trafiłem na drogę nieutwardzoną, na której błoto powbijało się pod błotniki i zaczęło hamować przednie koło.

Zabłocone błotniki © barklu
Moszczenica - ładny wyremontowany kościół, i zrujnowany dwór w zapuszczonym parku.

Dwór w Moszczenicy © barklu

Kościół w Moszczenicy © barklu
Z Moszczenicy do Piotrkowa kawałek jechałem przez las błotnistą drogą wzdłuż linii kolejowej znowu nabiło się pod błotnik.

Leśna droga © barklu
Przejechałem obok miejsca, gdzie w 1962r doszło do tragicznej katastrofy kolejowej:

Tablica przy linii kolejowej © barklu
Do Piotrkowa dojechałem boczną droga od strony Michałowa. W Piotrkowie rynek ładnie odremontowany, na nim choinka i jarmark świąteczny. Zabytkowy pręgierz stoi, tyle że od dawna nieużywany ;)

Rynek Trybunalski © barklu

Rynek Trybunalski © barklu
Najbliższe uliczki też klimatyczne...

ul. Farna © barklu

ul. Konarskiego © barklu
...ale jak się okazuje nie wszystkie. Już kilkadziesiąt od rynku taki obrazek:

Bure kamienice © barklu
Chyba w wielu miastach jest podobnie, w sumie w Łodzi też.
Zabytkowa wieża ciśnień, widok z obskurnego dworca PKS:

Wieża ciśnień © barklu
Za to dworzec kolejowy wyremontowany:

Dworzec kolejowy © barklu
Zaliczone gminy: Piotrków Trybunalski, Moszczenica.
Dane wycieczki:
| Km: | 72.10 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 04:04 | km/h: | 17.73 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Retro rakieta | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||





































