Wpisy archiwalne w kategorii
Okolice Łodzi
| Dystans całkowity: | 40065.40 km (w terenie 5738.31 km; 14.32%) |
| Czas w ruchu: | 2113:45 |
| Średnia prędkość: | 17.25 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.20 km/h |
| Liczba aktywności: | 963 |
| Średnio na aktywność: | 41.60 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Aleksandrów - cmentarz
Czwartek, 1 listopada 2018 | dodano:02.11.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Dane wycieczki:
| Km: | 22.60 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Konstantynów
Sobota, 27 października 2018 | dodano:28.10.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Pierwsza jazda przyczepkowa w tak błotnistym terenie (jazda w zasadzie w tempie pieszego). A potem wyjeżdża się na ślepy obecnie dojazd do S14.

A z drugiej strony Konstantynowa jeszcze dziwniejsze nawierzchnie: zaorane ścieżki, piach, gruz.


A z drugiej strony Konstantynowa jeszcze dziwniejsze nawierzchnie: zaorane ścieżki, piach, gruz.

Dane wycieczki:
| Km: | 29.60 | Km teren: | 4.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Zgierz i nowa droga rowerowa
Niedziela, 21 października 2018 | dodano:21.10.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Wczoraj nowości, dzisiaj nowości - tym razem DDR wzdłuż ul. Długiej w Zgierzu. Kilkaset metrów, po jednej stronie, i jednokierunkowa (w sumie dobrze, jadący w przeciwnym kierunku nie muszą robić wygibasów). Jest odpowiednio wyprofilowany wjazd.

Nawierzchnia to niestety kostka, i to od nowości niezbyt równa.

Tak jak tandetna nawierzchnia, tak samo tandetne są stojaki rowerowe - wyrwikółka. A szkoda, bo ławki i kwietniki porządne i estetyczne.

Zjazd na jezdnię też trochę sknocili - co prawda nie jest pod kątem prostym, ale zamiast powierzchni wyłączonej z ruchu spokojnie mogli zrobić "pas rozbiegowy".

A to z kolei starszy bubel wzdłuż Parzęczewskiej i snujące się nad nim mgły.

Zgierski Rower Miejski - w zeszłym roku był kompatybilny z Łódzkim, w tym wybrali w przetargu inną firmę i kompatybilny nie jest. Z wojewódzkim oczywiście też nie. Dwa sąsiadujące miasta, trzy różne systemy.

A na koniec wytchnienie w Lesie Krogulec


Nawierzchnia to niestety kostka, i to od nowości niezbyt równa.

Tak jak tandetna nawierzchnia, tak samo tandetne są stojaki rowerowe - wyrwikółka. A szkoda, bo ławki i kwietniki porządne i estetyczne.

Zjazd na jezdnię też trochę sknocili - co prawda nie jest pod kątem prostym, ale zamiast powierzchni wyłączonej z ruchu spokojnie mogli zrobić "pas rozbiegowy".

A to z kolei starszy bubel wzdłuż Parzęczewskiej i snujące się nad nim mgły.

Zgierski Rower Miejski - w zeszłym roku był kompatybilny z Łódzkim, w tym wybrali w przetargu inną firmę i kompatybilny nie jest. Z wojewódzkim oczywiście też nie. Dwa sąsiadujące miasta, trzy różne systemy.

A na koniec wytchnienie w Lesie Krogulec

Dane wycieczki:
| Km: | 29.30 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 01:58 | km/h: | 14.90 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Ksawerów i kolejna niepotrzebna droga rowerowa
Sobota, 20 października 2018 | dodano:20.10.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Zacznę od rozpoczynającego się korka na Włókniarzy, bo ktoś pewnie przekozaczył na mokrym i wleciał na torowisko. Aby go ściągnąć, laweta musiała stanąć w poprzek całej jezdni. Tramwaje stoją, samochody stoją, co może przejechać? Tylko rower ;)

Przy przystanku kolejowym Pabianicka postawiono z kolei sporo stojaków. Z jednej strony dla rowerów prywatnych, ze stacją do reperacji obok, z drugiej strony dla wojewódzkich rowerów publicznych. Czwarta generacja, bez elektrozamków, z GPS, zostawić można w dowolnym miejscu, za to niekompatybilne z systemem łódzkim, pomimo ze ta sama firma.


Zjazd od przejazdu przy Porcie Łódź do ul. Długiej - ktoś kiedyś się zlitował i ułożył "na dziko" płyty, ktoś inny podlał asfalt pod krawężnik, ale krawężnik przy końcu DDR niestety pozostał.

Na ul. Długiej znalazłem urwany i nieco nadłamany tylny błotnik. Wziąłem, w sumie może się przydać na jakąś przedłużkę. Niestety "wizualizacja" z tego zdjęcia nie jest możliwa, bo w przyczepce nie ma do czego przyczepić - a szkoda, bo koła chlapią do góry i potem wszystko bardziej się brudzi, a przy większych kałużach w ogóle trzeba zakładać folię żeby dziecka nie ochlapało. Z resztą widać - przyczepka mokra, chociaż nie padało.

I teraz zaczyna się tytułowa część wpisu, czyli recenzja nowego tworu przy ul. Wschodniej w Ksawerowie. Odcinek na północ od Jana Pawła II wyremontowany został jakiś czas temu, i jest niemal wzorcowy (poza widoczną na zdjęciu zapadniętą studzienką) - dla pojazdów równy asfalt, dla pieszych chodnik, aby kierowcy nie szaleli co jakiś czas są ułożone z kostki łagodnie wyniesienia (z przejściem dla pieszych lub bez) - nawet udało się uniknąć największej patologii, czyli przykręcanych progów podrzutowych. Generalnie tak właśnie powinna wyglądać boczna ulica z niewielkim ruchem.

Niestety, na południe od Jana Pawła II ktoś wpadł na "genialny" pomysł zrobienia drogi rowerowej. Samo wykonanie jakieś bardzo tragiczne nie jest, da się wjechać, w drugą stronę da się zjechać odpowiednio daleko od ronda, bo są odpowiednie obniżenia, nawierzchnia to asfalt.

Przejazdy biegną na wprost, nie mają krawężników, nie są poodginane (w zasadzie na wszelkie odgięcia nie ma po prostu miejsca). Pytanie tylko, po co wyrzucać rowerzystów z jedni, skoro ruch jest niewielki? Jest wręcz mniej bezpiecznie niż bez drogi rowerowej, bo rowerzyści jadący w kierunku Łodzi muszą dwa razy przecinać jezdnię, raz by wjechać na DDR, raz by zjechać. Poza tym tutaj też zastosowano cywilizowane spowalniacze aby kierowcy nie pędzili.

Końcówka to już niestety powiatowy bublowy standard - kostkowy cpr poprowadzony po przystanku, dodatkowo ze znakami na środku. Znak C13a też niepotrzebny, wystarczyłoby samo C16/C13. Jedyny plus za obniżenie krawężnika na końcowym narożniku, by dało się zjechać na jezdnię. Ale dlaczego nie dało się po prostu zakończyć drogi rowerowej przed przystankiem, na wyjeździe z bramy? W zasadzie ten znak C16/C13 jest jeszcze bardziej niepotrzebny ;)


A dalej do wyboru - albo stare dziury na Wschodniej, albo można np. skręcić w prawo w Żeromskiego, by po chwili zjeżdżać na DDR po lewej, powstałą kosztem drzew i różnie niepotrzebną jak ta.


Przy przystanku kolejowym Pabianicka postawiono z kolei sporo stojaków. Z jednej strony dla rowerów prywatnych, ze stacją do reperacji obok, z drugiej strony dla wojewódzkich rowerów publicznych. Czwarta generacja, bez elektrozamków, z GPS, zostawić można w dowolnym miejscu, za to niekompatybilne z systemem łódzkim, pomimo ze ta sama firma.


Zjazd od przejazdu przy Porcie Łódź do ul. Długiej - ktoś kiedyś się zlitował i ułożył "na dziko" płyty, ktoś inny podlał asfalt pod krawężnik, ale krawężnik przy końcu DDR niestety pozostał.

Na ul. Długiej znalazłem urwany i nieco nadłamany tylny błotnik. Wziąłem, w sumie może się przydać na jakąś przedłużkę. Niestety "wizualizacja" z tego zdjęcia nie jest możliwa, bo w przyczepce nie ma do czego przyczepić - a szkoda, bo koła chlapią do góry i potem wszystko bardziej się brudzi, a przy większych kałużach w ogóle trzeba zakładać folię żeby dziecka nie ochlapało. Z resztą widać - przyczepka mokra, chociaż nie padało.

I teraz zaczyna się tytułowa część wpisu, czyli recenzja nowego tworu przy ul. Wschodniej w Ksawerowie. Odcinek na północ od Jana Pawła II wyremontowany został jakiś czas temu, i jest niemal wzorcowy (poza widoczną na zdjęciu zapadniętą studzienką) - dla pojazdów równy asfalt, dla pieszych chodnik, aby kierowcy nie szaleli co jakiś czas są ułożone z kostki łagodnie wyniesienia (z przejściem dla pieszych lub bez) - nawet udało się uniknąć największej patologii, czyli przykręcanych progów podrzutowych. Generalnie tak właśnie powinna wyglądać boczna ulica z niewielkim ruchem.

Niestety, na południe od Jana Pawła II ktoś wpadł na "genialny" pomysł zrobienia drogi rowerowej. Samo wykonanie jakieś bardzo tragiczne nie jest, da się wjechać, w drugą stronę da się zjechać odpowiednio daleko od ronda, bo są odpowiednie obniżenia, nawierzchnia to asfalt.

Przejazdy biegną na wprost, nie mają krawężników, nie są poodginane (w zasadzie na wszelkie odgięcia nie ma po prostu miejsca). Pytanie tylko, po co wyrzucać rowerzystów z jedni, skoro ruch jest niewielki? Jest wręcz mniej bezpiecznie niż bez drogi rowerowej, bo rowerzyści jadący w kierunku Łodzi muszą dwa razy przecinać jezdnię, raz by wjechać na DDR, raz by zjechać. Poza tym tutaj też zastosowano cywilizowane spowalniacze aby kierowcy nie pędzili.

Końcówka to już niestety powiatowy bublowy standard - kostkowy cpr poprowadzony po przystanku, dodatkowo ze znakami na środku. Znak C13a też niepotrzebny, wystarczyłoby samo C16/C13. Jedyny plus za obniżenie krawężnika na końcowym narożniku, by dało się zjechać na jezdnię. Ale dlaczego nie dało się po prostu zakończyć drogi rowerowej przed przystankiem, na wyjeździe z bramy? W zasadzie ten znak C16/C13 jest jeszcze bardziej niepotrzebny ;)


A dalej do wyboru - albo stare dziury na Wschodniej, albo można np. skręcić w prawo w Żeromskiego, by po chwili zjeżdżać na DDR po lewej, powstałą kosztem drzew i różnie niepotrzebną jak ta.

Dane wycieczki:
| Km: | 36.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:13 | km/h: | 16.47 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Ksawerów
Niedziela, 14 października 2018 | dodano:14.10.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Dojazd inny niż zazwyczaj, przez las od strony oczyszczalni, bo nie ma to jak jesień w lesie.

Nie wiem, co tam robią, zdjęli trochę ziemi i niedokarczowali pni

Potem po S8, kawałek drogą techniczną, znowu zjazd w teren.

Widok na nieco dziką Dobrzynkę z mostu koło zrujnowanego młyna.


Nie wiem, co tam robią, zdjęli trochę ziemi i niedokarczowali pni

Potem po S8, kawałek drogą techniczną, znowu zjazd w teren.

Widok na nieco dziką Dobrzynkę z mostu koło zrujnowanego młyna.

Dane wycieczki:
| Km: | 37.10 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:36 | km/h: | 14.27 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Znajda (sprzedany) | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Konstantynów
Niedziela, 7 października 2018 | dodano:07.10.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Na początek nietypowo, bo w przyczepce zamiast dziecka parę gratów do zawiezienia - na śmietnik szkoda wyrzucić, a znalazła się osoba której się przyda. Dziwny sposób transportu? A to w samochodzie nie wrzuca się czasem bagaży na siedzenia?

Potem już wycieczka z córką do Konstantynowa. Po drodze park na Smulsku, jeden z młodszych w mieście.

Z kolei w drodze powrotnej cały czas jakoś dziwnie mi się patrzy na al. Włókniarzy bez ciepłociągu i drzew. Taka przestrzeń nagle się zrobiła.


Potem już wycieczka z córką do Konstantynowa. Po drodze park na Smulsku, jeden z młodszych w mieście.

Z kolei w drodze powrotnej cały czas jakoś dziwnie mi się patrzy na al. Włókniarzy bez ciepłociągu i drzew. Taka przestrzeń nagle się zrobiła.

Dane wycieczki:
| Km: | 38.50 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:34 | km/h: | 15.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Nowe rowerówki po drodze z Koluszek
Sobota, 6 października 2018 | dodano:06.10.2018Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi, Rowerowo kolejowo
Łódź Fabryczna, czyli atrapa starego dworca wewnątrz nowego:

Pytanie do drogowych dendrofobów: w czym drzewa po prawej są gorsze niż latarnie po lewej?

Teraz część zasadnicza wycieczki, czyli przetestowanie nowego CPRu od Gałkówka do Justynowa. Co do samej zasadności, to może jakaś jest, bo ruch nie jest mały, a na odcinku leśnym kierowcy szaleją. Jednak obowiązkowość nie jest dobra, szczególnie przy nienajlepszym wykonaniu. Jakby był asfalt, byłoby naprawdę spoko, niestety jest kostka.
Wjazd od strony Gałkówka - przy skrzyżowaniu, albo robimy wiraże, albo korzystamy z wjazdu do posesji parę metrów dalej.

Kawałek barierozy, ale faktycznie w tym miejscu jest stroma skarpa. Na plus, że barierozy nie zastosowali od strony rowu. Rozumiem też, że przesuwanie słupów zbyt drogo by kosztowało, więc zostały w skrajni i powieszono na nich znaki.

Podobnie z drzewami: na plus, że nie wycięto, na minus - brak odblaskowego oznakowania. Nie ma latarni, samochody pewnie oślepiają, oświetlenie rowerowe wiele osób ma tylko pozycyjne, więc po ciemku ktoś może zahaczyć.

Zakończenie w Justynowie przy skrzyżowaniu, można włączyć się do ruchu. W przeciwnym kierunku oczywiście trzeba zmieniać stronę. Więcej rzeczy nie sknocili, bo nie było czego - np. nie ma żadnego skrzyżowania po drodze, to nie dało się sknocić przejazdów.

Na dalszej drodze natknąłem się na drogę rowerową wokół stawów rybnych koło Andrespola.

Wokół całego wschodniego stawu są barierki, tyle że pomalowane na zielono, możne żeby ryb nie płoszyć ;)

Co ciekawe, odcinek wzdłuż kolejnego stawu na zachód już jest bez barierek. Potem DDR odbija w bok i kończy się na graniczy ośrodka wędkarskiego, dalej jest polna droga. Można nią dojechać do bocznych ulic w Andrespolu, więc DDR stworzyła nawet fajny skrót.

Jest też odnoga równoległa do głównej drogi na Andrespol kończąca się przy parkingu, ale wygląda że nie jest w pasie drogowym, więc nie jest obowiązkowa. I to trochę niweluje jej główną wadę, czyli kostkę. W ogóle jakimś cudem jest bardziej równa, niż ta wzdłuż drogi do Gałkówka.

Na koniec - kolejny wyasfaltowany fragment Taborowej, jako objazd remontowanej Rokicińskiej. Niestety nie dociągnęli asfaltu wzdłuż torów do Malowniczej, a jedynie do przyautostradowej drogi technicznej, którą poprowadzili objazd.


Pytanie do drogowych dendrofobów: w czym drzewa po prawej są gorsze niż latarnie po lewej?

Teraz część zasadnicza wycieczki, czyli przetestowanie nowego CPRu od Gałkówka do Justynowa. Co do samej zasadności, to może jakaś jest, bo ruch nie jest mały, a na odcinku leśnym kierowcy szaleją. Jednak obowiązkowość nie jest dobra, szczególnie przy nienajlepszym wykonaniu. Jakby był asfalt, byłoby naprawdę spoko, niestety jest kostka.
Wjazd od strony Gałkówka - przy skrzyżowaniu, albo robimy wiraże, albo korzystamy z wjazdu do posesji parę metrów dalej.

Kawałek barierozy, ale faktycznie w tym miejscu jest stroma skarpa. Na plus, że barierozy nie zastosowali od strony rowu. Rozumiem też, że przesuwanie słupów zbyt drogo by kosztowało, więc zostały w skrajni i powieszono na nich znaki.

Podobnie z drzewami: na plus, że nie wycięto, na minus - brak odblaskowego oznakowania. Nie ma latarni, samochody pewnie oślepiają, oświetlenie rowerowe wiele osób ma tylko pozycyjne, więc po ciemku ktoś może zahaczyć.

Zakończenie w Justynowie przy skrzyżowaniu, można włączyć się do ruchu. W przeciwnym kierunku oczywiście trzeba zmieniać stronę. Więcej rzeczy nie sknocili, bo nie było czego - np. nie ma żadnego skrzyżowania po drodze, to nie dało się sknocić przejazdów.

Na dalszej drodze natknąłem się na drogę rowerową wokół stawów rybnych koło Andrespola.

Wokół całego wschodniego stawu są barierki, tyle że pomalowane na zielono, możne żeby ryb nie płoszyć ;)

Co ciekawe, odcinek wzdłuż kolejnego stawu na zachód już jest bez barierek. Potem DDR odbija w bok i kończy się na graniczy ośrodka wędkarskiego, dalej jest polna droga. Można nią dojechać do bocznych ulic w Andrespolu, więc DDR stworzyła nawet fajny skrót.

Jest też odnoga równoległa do głównej drogi na Andrespol kończąca się przy parkingu, ale wygląda że nie jest w pasie drogowym, więc nie jest obowiązkowa. I to trochę niweluje jej główną wadę, czyli kostkę. W ogóle jakimś cudem jest bardziej równa, niż ta wzdłuż drogi do Gałkówka.

Na koniec - kolejny wyasfaltowany fragment Taborowej, jako objazd remontowanej Rokicińskiej. Niestety nie dociągnęli asfaltu wzdłuż torów do Malowniczej, a jedynie do przyautostradowej drogi technicznej, którą poprowadzili objazd.

Dane wycieczki:
| Km: | 46.30 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 20.13 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Retro rakieta | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Zgierz - Aleksandrów
Sobota, 22 września 2018 | dodano:22.09.2018Kategoria Okolice Łodzi
Tym razem trochę bardziej terenowa jazda, bo bez dziecka w przyczepce.

Ścieżkami po zachodniej stronie Lasu Krogulec z dzieckiem miejscami nie dałoby się przejechać. Co prawda susza taka, że "tradycyjnego" błota nie ma, ale głębokie wykroty i koleiny z wąską ścieżką omijającą zostały.

Na przedmieściach Aleksandrowa uchowała się stara drewniana chałupa.

A w Łodzi bardzo cieszy mnie schowanie pod ziemię rurociągu wzdłuż al. Włókniarzy, dzięki czemu jadąc na skróty od Skarpowej do Powstańców Wielkopolskich wzdłuż działek można od razu wyjechać na chodnik (3m, 70km/h, więc jazda dozwolona), a nie przebijać się wąska ścieżką. Takie coś trzeba było pokonać (na końcu między drzewem a rurami było może 0,5m):

Teraz jest bezpośredni wyjazd:


Ścieżkami po zachodniej stronie Lasu Krogulec z dzieckiem miejscami nie dałoby się przejechać. Co prawda susza taka, że "tradycyjnego" błota nie ma, ale głębokie wykroty i koleiny z wąską ścieżką omijającą zostały.

Na przedmieściach Aleksandrowa uchowała się stara drewniana chałupa.

A w Łodzi bardzo cieszy mnie schowanie pod ziemię rurociągu wzdłuż al. Włókniarzy, dzięki czemu jadąc na skróty od Skarpowej do Powstańców Wielkopolskich wzdłuż działek można od razu wyjechać na chodnik (3m, 70km/h, więc jazda dozwolona), a nie przebijać się wąska ścieżką. Takie coś trzeba było pokonać (na końcu między drzewem a rurami było może 0,5m):

Teraz jest bezpośredni wyjazd:

Dane wycieczki:
| Km: | 36.80 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 02:08 | km/h: | 17.25 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Aleksandrów
Sobota, 25 sierpnia 2018 | dodano:25.08.2018Kategoria Okolice Łodzi, Z przyczepką
Ulica Św. Teresy od jakiegoś czasu zamknięta (czynny tylko chodnik z jednej strony), myślałem że coś kopią, a okazuje się że Rossman buduje przejście dla pracowników między jednym magazynem a drugim.

Na rondzie przy Szczecińskiej albo zatkana studzienka, albo od początku spartolone odwodnienie.

Jadąc bocznymi drogami do Aleksandrowa oczywiście zatrzymałem się po mirabelki.

Na kawałku drogi z Aleksandrowa do Kolonii Brużyca położyli asfalt. Ale tylko na kawałku, do pierwszego skrzyżowania, dalej szuter.

Po przecięciu szosy Aleksandrów - Zgierz w ogóle trafiłem na polną drogę... i postój przy polnej gruszy ;)

Potem zaczęło padać, więc zawróciłem. Na szczęście przyczepka jest deszczoodporna, więc córkcia nie zmokła.

A na koniec dzisiejsze zbiory: gruszki i mirabelki. Mokre, więc po drodze sporo śliwek się poodgniatało, ale kompot już się gotuje ;)


Na rondzie przy Szczecińskiej albo zatkana studzienka, albo od początku spartolone odwodnienie.

Jadąc bocznymi drogami do Aleksandrowa oczywiście zatrzymałem się po mirabelki.

Na kawałku drogi z Aleksandrowa do Kolonii Brużyca położyli asfalt. Ale tylko na kawałku, do pierwszego skrzyżowania, dalej szuter.

Po przecięciu szosy Aleksandrów - Zgierz w ogóle trafiłem na polną drogę... i postój przy polnej gruszy ;)

Potem zaczęło padać, więc zawróciłem. Na szczęście przyczepka jest deszczoodporna, więc córkcia nie zmokła.

A na koniec dzisiejsze zbiory: gruszki i mirabelki. Mokre, więc po drodze sporo śliwek się poodgniatało, ale kompot już się gotuje ;)

Dane wycieczki:
| Km: | 29.80 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 01:56 | km/h: | 15.41 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Podwójnie
Niedziela, 19 sierpnia 2018 | dodano:19.08.2018Kategoria 40-60km, Łódź, Okolice Łodzi, Z przyczepką
Rano do Konstantynowa, po południu jeszcze po Lodzi.
Tutaj będzie chyba dojazd do S14, gdy wreszcie powstanie, póki co pusta droga kończąca się w polu i zarastające chodniki.

Po drodze napotkałem też porzucony i rozkradziony rower publiczny. Zgłosiłem na infolinię, poprosiłem o kod linki żeby przypiąć do słupa do czasu aż przyjedzie ekipa.

Tutaj będzie chyba dojazd do S14, gdy wreszcie powstanie, póki co pusta droga kończąca się w polu i zarastające chodniki.

Po drodze napotkałem też porzucony i rozkradziony rower publiczny. Zgłosiłem na infolinię, poprosiłem o kod linki żeby przypiąć do słupa do czasu aż przyjedzie ekipa.

Dane wycieczki:
| Km: | 42.90 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:51 | km/h: | 15.05 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Zimownik / ciągnik | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||





































