Informacje

  • Wszystkie kilometry: 127653.20 km
  • Km w terenie: 10380.81 km (8.13%)
  • Czas na rowerze: 225d 11h 43m
  • Prędkość średnia: 16.85 km/h
  • Więcej informacji.

Przebiegi roczne

baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl baton rowerowy bikestats.pl

Zaliczone gminy

baton rowerowy bikestats.pl

Jeżdżę na

Jeździłem na

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy barklu.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

60-100km

Dystans całkowity:7709.50 km (w terenie 985.50 km; 12.78%)
Czas w ruchu:421:32
Średnia prędkość:17.19 km/h
Maksymalna prędkość:49.20 km/h
Liczba aktywności:109
Średnio na aktywność:70.73 km i 4h 07m
Więcej statystyk

Skierniewice i socrealizm na carskim dworcu

Sobota, 9 grudnia 2017 | dodano:09.12.2017Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi, Rowerowo kolejowo
Na początek drobna acz potrzebna poprawka na starej bublowatej drodze rowerowej wzdłuż Brzezińskiej: porobili przejazdy przez wyjazdy z magazynów, parkingów itp. między Śnieżną a M1. Zapomnieli tylko o jednym, tam nadal straszy przejście dla pieszych.
Nowe przejazdy wzdłuż Brzezińskiej
Nowe przejazdy wzdłuż Brzezińskiej © barklu
W Brzezinach zaintrygowało mnie drzewo ukwiecone na różowo. Wiosna? Nie, to tylko taka ozdoba świąteczna, wśród sztucznych kwiatów są lampki.
Świąteczne drzewko w Brzezinach
Świąteczne drzewko w Brzezinach © barklu
Z Brzezin dalej do Rogowa jechałem szosą, wszelkie objazdy po górkach i szutrobłotach zajęłyby za dużo czasu.
Pałac w Rogowie
Pałac w Rogowie © barklu

Elewatory koło Rogowa
Elewatory koło Rogowa © barklu
Na boczne drogi zjechałem dopiero za wiaduktem nad linią kolejową. W sumie dobrze, bo lód na nieposolonych a mokrych od nocnego deszczu odcinkach dopiero tajał, a w cieniu nadal leżał - wcześniej mogło być ślisko. I jak to na bocznych drogach, można trafić i na takie urozmaicenie, dobrze że dało się jechać w miarę równą krawędzią:
Droga z 'kocich łbów
Droga z 'kocich łbów" © barklu
Latem kursuje tu wąskotorówka, teraz chyba nawet jakąś wiatę budują.
Stacja wąskotorówki w Jeżowie
Stacja wąskotorówki w Jeżowie © barklu
Od Jeżowa nadal jechałem bocznymi drogami, mijając m.in. takie zabytkowe kościoły:
Kościół w Janisławicach
Kościół w Janisławicach © barklu

Kościół w Żelaznej
Kościół w Żelaznej © barklu
Z kolei w Starym Rzędkowie moją uwagę przykuł zamknięty sklep z powybijanymi oknami, w których wisiały nadal resztki firanek
Opuszczony sklep
Opuszczony sklep © barklu
Wnętrze dzięki kratom nierozszabrowane, nawet stara waga stoi.
Wnętrze sklepu
Wnętrze sklepu © barklu

Kawałek dalej dawna szkoła, przez okno w jednej z sal zauważyłem piec kaflowy.
Zamknięta szkoła
Zamknięta szkoła © barklu
Bocznymi drogami dojechałem do wsi Strzyboga (cóż za fajna pogańska nazwa!), a tam ku mojemu zdumieniu wzdłuż DW707 biegła droga rowerowa, może nawet od samego Nowego Kawęczyna, nie wiem. Co mnie zaskoczyło, to że jeśli chodzi o projekt była szansa na standard przynajmniej niemiecki, a w miejscu, gdzie jest nieco szerszy CPR, nawet Holandią mogło powiać. Niby takie rzeczy jak niezmienianie stron, ciągłość przy wyjazdach czy brak odgięć na przejazdach / przecięciach bocznych dróg powinny być oczywiste, ale przy innych DW nie zawsze są. To, że biegnie za rowem i czasem drzewami, nie przy samej jezdni to też plus. Niestety dobry projekt spaprali jedną rzeczą: wyborem kostki zamiast asfaltu, przez co już teraz było czuć wibracje, pomimo że DDR wygląda na nową.
CPR wzdłuż DW707
CPR wzdłuż DW707 © barklu
Brakuje przejazdu, ale dobrze że nie ma samego przejścia dla pieszych:
DDR wzdłuż DW707
DDR wzdłuż DW707 © barklu
Rowerówka biegnie do granicy Skierniewic, potem z kilometr przerwy, w Skierniewicach wzdłuż DW znowu kostkowy CPR. Co ciekawe, inne nowe drogi rowerowe bywają z asfaltu - widać i w Skierniewicach poszli po rozum do głowy, tylko w Urzędzie Marszałkowskim jeszcze nie.
CPR w Skierniewicach
CPR w Skierniewicach © barklu
W rynku już widać zbliżające się święta.
Rynek w Skierniewiczach
Rynek w Skierniewicach © barklu
I na koniec dworzec, jako że wracałem pociągiem.
Dworzec w Skierniewicach
Dworzec w Skierniewicach © barklu
A w zasadzie nie na koniec ;) Wchodzę kupić bilet, a tam na ścianach pięknie odnowione socrealistyczne malunki:
Robotnik i kołchoźnica, czerwone (chyba) sztandary - mocne ;)

Produkujemy traktory w Ursusie

Planujemy PKiN

Budujemy kolej

Pracujemy na roli


Dbamy o kulturę ludową

Rzeźbimy popiersie Marksa ;)

I oczywiście jeździmy pociągami

Kobieta pracująca

A na koniec - dodatkowe mocowanie na kierownice, dzięki któremu miałem gdzie zamontować lampkę bez zdejmowania mapnika, a i jeszcze na coś jest miejsce. Bardzo przydatna rzecz.
Mocowanie lampki
Mocowanie lampki © barklu
Zdobyte gminy: Godzianów, Głuchów, Nowy Kawęczyn.
Najdłuższa wycieczka w temperaturach w okolicach 0.
Dane wycieczki:
Km:81.20Km teren:1.00 Czas:04:13km/h:19.26
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Kutno w zimnie

Niedziela, 3 grudnia 2017 | dodano:03.12.2017Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi, Rowerowo kolejowo
Wczoraj zawiozłem żonę z dzieckiem na wczasy do teściów (co prawda tylko mniej więcej do połowy trasy, ale i tak mój dzienny rekord trasy samochodem - 1188km), jako że dojeżdżam dopiero na święta miałem dzisiaj duuużo czasu na rower, no i warto się rozruszać. Wiatr miał być południowy, więc wybór padł na Kutno.
Na początek Zgierz i mural pokazujący wielokulturowe korzenie miasta, niestety jakiś narodowy popapraniec już zapaprał. Choć z drugiej strony - mural stał się bardziej realistyczny, bo w sumie jadąc przez Zgierz wdychałem takie samo czarne gryzące powietrze. Nie wiem o ile przekroczone normy zanieczyszczeń, ale w połączeniu z mgłą i pogodą niemal bezwietrzną naprawdę ciężko się oddychało.
Zgierz otwarty
Zgierz otwarty © barklu
W sumie swobodnie oddychać można było tylko wśród pół, bo w zasadzie w każdej wsi było czuć dym. Potem trochę się poprawiło, bo zaczęło wiać. Drogi boczne za to w dobrym stanie, tylko miejscami brudne od wszelkich wyjazdów z pól, gospodarstw itp. Na szczęście nie było też oblodzenia.
Dwa znaleziska drogowe:
Stara tablica
Stara tablica © barklu
Stary znak
Stary znak © barklu
Pierwszy z ciekawych zabytków mijanych po drodze - kościół w Górze Świętej Małgorzaty znajdujący się jakżeby inaczej - na górze.
Góra Świętej Małgorzaty
Góra Świętej Małgorzaty © barklu

Chyba najczystszy fragment trasy, z dala od kopcących zabudowań. Trochę obawiałem się o przejezdność szutrowego fragmentu, ale okazał się dobrze ubity i niegrząski.
Droga w stronę Bzury
Droga w stronę Bzury © barklu
Kanał Balkowski
Kanał Balkowski © barklu
Wyjątkowo prosty odcinek rzeki, krajobraz trochę mi przypomina Holandię.
Bzura
Bzura © barklu
Kolejne historyczne obiekty mijane po drodze, dzięki brakowi liści widać nawet dwory niedostępne z bliska.
Pałac w Kterach
Pałac w Kterach © barklu
Kościół w Strzegocinie
Kościół w Strzegocinie © barklu
Ze Strzegocina odbiłem w stronę Witoni. Fragment drogi z drzewami był miłym urozmaicenie w porównaniu z pustymi polami, szczególnie że jechałem pod wiatr - okazał się zachodni, nie południowy.
Droga w stronę Witoni
Droga w stronę Witoni © barklu

Jeszcze jeden zabytkowy kościół:
Kościół w Witoni
Kościół w Witoni © barklu
Z Witoni w stronę Kutna pojechałem krajówką. Miłe zaskoczenie - za kilkanaście lat "badyle" z lewej strony zmienią w drzewa.
DK60 Witonia - Kutno
DK60 Witonia - Kutno © barklu
Kawałek zjechałem w bok, by "zaliczyć" pałac w Lesznie:
Pałac w Lesznie
Pałac w Lesznie © barklu
Jeszcze jeden dwór, ostatni na trasie i najbardziej zaniedbany:
Dwór w Leszczynku
Dwór w Leszczynku © barklu

Kutno nie rozczarowało - jak w większości miasteczek rynek jest zadbany.
Rynek w Kutnie
Rynek w Kutnie © barklu
Muzeum regionalne
Muzeum regionalne © barklu
Ul. Królewska
Ul. Królewska © barklu

Kościół pw. Św. Fabiana i Sebastiana
Kościół pw. Św. Fabiana i Sebastiana © barklu

Miejscami efekt psuje tylko reklamowa pstrokacizna.
Pomnik Piłsudskiego
Pomnik Piłsudskiego © barklu
Bardzo spodobała mi się mała architektura (kwietniki i ławki), niestety brak lub bardzo mało stojaków rowerowych (żadnego nie zauważyłem).
Kutno - miasto róż
Kutno - miasto róż © barklu
Drogi rowerowe też nalezą do jednej z najgorszych kategorii bubli.
Kutnowska droga rowerowa
Kutnowska droga rowerowa © barklu
Dworzec ładnie wyremontowany, i tam stojaki już są.
Dworzec kolejowy w Kutnie
Dworzec kolejowy w Kutnie © barklu
Wróciłem pociągiem. Zaliczone gminy: Kutno (miasto i obszar wiejski), Witonia, Krzyżanów.
Dane wycieczki:
Km:75.10Km teren:3.00 Czas:04:05km/h:18.39
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Sobota w sobotę, cztery gminy i totalne przemoczenie

Sobota, 19 sierpnia 2017 | dodano:19.08.2017Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi, Rowerowo kolejowo
Korzystając z tego, że żona z córką są na wakacjach, wybrałem się w długą trasę. Jednak na początek smutny widok - jeszcze jeden park, który mocno ucierpiał od wichury.
Zniszczenia w Parku Julianowskim
Zniszczenia w Parku Julianowskim © barklu
Przez Łagiewniki i Smardzew szybko wydostałem się na puste boczne drogi. Trasę wybrałem taką, by mijać jak najwięcej ciekawych obiektów.  Na początek kościół pw. św. Szczepana z 1752r:
Kościół we wsi Koźle
Kościół we wsi Koźle © barklu
Za Pludwinami wjechałem w drogi, którymi jeszcze nigdy nie jechałem, i zaliczyłem pierwszą nową gminę.
Gmina Bielawy
Gmina Bielawy © barklu
Kolejny zabytkowy obiekt: kościół pw. św. Witalisa z 1763r i pomnik poległych w wojnie z bolszewikami ufundowany w 1938r.
Kościół i pomnik w Starym Waliszewie
Kościół i pomnik w Starym Waliszewie © barklu
I kolejny kościół, tym razem murowany: pw. Nawiedzenia NMP z 1403r
Kościół w Bielawach
Kościół w Bielawach © barklu
Bielawy mają nawet coś w rodzaju rynku, tyle że na połowie jest parking, na połowie skwer, a przez środek na skos biegnie droga wojewódzka.
Rynek w Bielawach
Rynek w Bielawach © barklu
Walewice to aż dwa warte zobaczenia obiekty: cmentarz poległych w 1939r żołnierzy z 17 pułku Ułanów Wielkopolskich oraz pałac Waliszewskich z 1783r.
Cmentarz wojenny w Walewicach
Cmentarz wojenny w Walewicach © barklu
Pomnik na cmentarzu
Pomnik na cmentarzu © barklu
Pałac w Walewicach
Pałac w Walewicach © barklu

Tuż przed wsią Sobota przecinam Bzurę...
Bzura koło Soboty
Bzura koło Soboty © barklu
...no i jest Sobota w sobotę ;) Trochę zaczyna kapać, ale w sumie zapowiadali niewielkie przelotne opady
Sobota
Sobota © barklu
A w Sobocie z jednej strony rynkoskweru kościół pw. świętych Piotra i Pawła z 1518r
Kościół w Sobocie
Kościół w Sobocie © barklu
Z drugiej strony tchnący głębokim PRLem przystanek PKS
Przystanek w Sobocie
Przystanek w Sobocie © barklu
A kawałek dalej zapuszczony dwór Zawiszów z drugiej połowy XIXw. w równie zapuszczonym parku.
Dwór w Sobocie
Dwór w Sobocie © barklu
Dwór w Sobocie
Dwór w Sobocie © barklu
Kawałek dalej przejeżdżam przez pradolinę warszawsko-berlińską i tam pierwszy raz złapała mnie intensywna ulewa, ale po paru minutach udało mi się wydostać spod chmury.
Natura 2000
Natura 2000 © barklu
Co prawda trochę zmokłem, ale silny wiatr (na szczeście cały czas tylny) powodpwał, że nawet zacząłem podsychać. Ciemny wał jednak cały czas straszył za plecami.
Tego obiektu nie miałem na mapie, ale też ciekawy:
Remiza OSP Strugienice
Remiza OSP Strugienice © barklu
Kawałek dalej złapała mnie kolejna ulewa, w parę chwil byłem znowu mokry. Po wyjechaniu na DK92 zatrzymałem się na przystanku PKS, zjadłem batona... i stwierdziłem ,że nie zapowiada się na koniec deszczu, bardziej mokry już nie będę, a stojąc co najwyżej zmarznę.
Droga krajowa 92
Droga krajowa 92 © barklu
Przez chwilę myślałem, czy nie śmignąć pięknym szerokim poboczem prosto do Łowicza, ale w sumie pociąg dopiero za trzy godziny wiec nic nie stoi na przeszkodzie by zaliczyć jeszcze gminy Chąśno i Kocierzew Południowy (Zduny właśnie miałem). Tak więc w sumie w silnej ulewie zrobiłem ok. 25km, zamokła mapa w mapniku, zamokło czasopismo w sakwie (wziąłem żeby mieć co czytać na dworcu i w pociągu), zawilgotniały dokumenty i pieniądze. Komórka na szczęście wodoodporna, ale dalsze zdjęcia zamazane przez mokry obiektyw. W Łowiczu gdy deszcz się zmniejszył wyżąłem koszulkę z wody.
Ciekawy pomysł: kolorowe przejście dla pieszych z motywem regionalnym.
Łowiskie przejście dla pieszych
Łowickie przejście dla pieszych © barklu
W rynku zjadłem kebaba, po czym pojechałem na dworzec - akurat przestało padać. Powrót Łódzką Koleją Aglomeracyjną.
Rynek w Łowiczu
Rynek w Łowiczu © barklu
Ul. 3 Maja
Ul. 3 Maja © barklu
Łowicz Główny
Łowicz Główny © barklu
Do 100km nie dokręcałem, bo w Łodzi znowu padało i było mi już zimno.
Dane wycieczki:
Km:90.60Km teren:3.00 Czas:04:23km/h:20.67
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Do Leer wzdłuż rzeki Ems

Poniedziałek, 17 kwietnia 2017 | dodano:17.04.2017Kategoria 60-100km, Niemcy/Holandia
Tym razem trasa w całości w Niemczech. Jedno zakole rzeki ściąłem, jadąc do Weener najkrótszą drogą, bo tamten fragment szlaku i tak znam. Niby w Weener też już byłem, ale jak się okazało do najładniejszej części nie dotarłem.
Uliczka w Weener
Uliczka w Weener © barklu
Kanał na starówce w Weener
Kanał na starówce w Weener © barklu
Pomnik torfiarek
Pomnik torfiarek © barklu
Tablica przy pomniku
Tablica przy pomniku © barklu
Z Weener do Leer jechałem już szlakiem wzdłuż wałów. Jako że na wałach odbywa się wypas owiec, przejścia obok bramy zabezpieczone są kładką z prętów, przez które owca nie przejdzie, nie wolno też jeździć konno ani wprowadzać psów. Swoją droga, ciekawe nawiązanie do znaku ze strefą zamieszkania.
Wjazd na szlak przy wałach
Wjazd na szlak przy wałach © barklu
Wypas owiec
Wypas owiec © barklu
Ciekawy efekt dekoracyjny na wsi:
Bluszcz na stodole
Bluszcz na stodole © barklu
Przy wjeździe do Leer stoi wielki rower:
Rzeźba koło Leer
Rzeźba koło Leer © barklu
Chwilę potem zaczęło padać, ale udało mi się przeczekać ulewę i wichurę pod daszkiem przy sterowni mostu zwodzonego. Jak tylko przestało padać, przejechałem na drugą stronę i zawróciłem na nadrzeczny szlak.
Nieczynna przeprawa promowa
Nieczynna przeprawa promowa © barklu
Na cyplu w miejscowości Leerort znajdują się pozostałości twierdzy (wały i fragment fosy). Co ciekawe, na górze obecnie znajduje się... plac zabaw. Cóż, potrzeby mieszkańców są nieco inne niż kilkaset lat temu ;)
Twierdza Leerort
Twierdza Leerort © barklu
Tablica przy twierdzy
Tablica przy twierdzy © barklu
Stocznia w Leer: jeden statek zwodowany, drugi czeka.
Stocznia w Leer
Stocznia w Leer © barklu
Przez rzekę Ems szlak biegnie kładką na moście kolejowym. Jazda wąską ścieżką po hałasujących kratownicach - niezapomniane przeżycie, jakby jechał pociąg byłoby jeszcze ciekawiej ;)
Kładka przy moście
Kładka przy moście © barklu
Nadrzecznym szlakiem dojechałem do Papenburga, tam przy stoczni akurat pusto.
Stocznia w Papenburgu
Stocznia w Papenburgu © barklu
Na koniec klasyczny samochód strażacki - większość nazwę Opel Blitz kojarzy pewnie z drugowojenną ciężarówką, jak się okazuje pojazdy o tej nazwie produkowano dużo dłużej.
Strażacki Opel Blitz
Strażacki Opel Blitz © barklu
Dane wycieczki:
Km:61.90Km teren:0.00 Czas:03:17km/h:18.85
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Stary treking
Aktywność Jazda na rowerze

Rzgów, Prawda, Gadka Stara

Sobota, 4 marca 2017 | dodano:04.03.2017Kategoria 60-100km
Nic nie stuka, nic nie puka, biegi wchodzą gładko, koła proste - jednym słowem wreszcie warunki pozwoliły na jazdę lepszym rowerem.
W Rzgowie pojechałem przez parkingi Centrum Handlowego Ptak - pierwszy raz widzę drogowskazy na parkingu, ale że teren rozległy - przydają się. Szczególnie ten do tunelu.
Parkingi w Rzgowie
Parkingi w Rzgowie © barklu
...tunelu zbudowanego za prywatne pieniądze i łączącego hale targowe po obu stronach drogi krajowej, co znacznie odciążyło z ruchu najbliższe skrzyżowanie ze światłami.
Tunel pod drogą krajową
Tunel pod drogą krajową © barklu
Planowałem pojechać za S8, ale zaintrygowała mnie droga techniczna, którą jak się okazuje nigdy nie jechałem. Co ciekawe, jest to... ulica. Taka jest Prawda ;)
Ul. prof. Fijałkowskiego
Ul. prof. Fijałkowskiego © barklu
Ul. prof. Fijałkowskiego - wzdłuż S8
Ul. prof. Fijałkowskiego - wzdłuż S8 © barklu
A dlaczego nigdy nie jechałem? Chyba dlatego, że z drugiej strony nic nie wskazywało, ze takowa istnieje i w polną drogę w ogóle nie skręcałem. Dziś było trochę ciężko ze względu na rozmiękły grunt, ale jakoś dotarłem do asfaltu.
Zakończenie w polu
Zakończenie w polu © barklu
BTW, jakby poprzednio PiS nie został odsunięty od władzy, to o S8 Łódź mogłaby tylko pomarzyć, o chcieli prowadzić drogę pod Piotrków.
Takie tam gospodarstwo, widać że chyba ktoś coś będzie robił bo drzewa tnie, w takim przypadku i tak zapewne dostałby zgodę:
Zrujnowany dom
Zrujnowany dom © barklu
I drugi najgorszy kawałek trasy, na szczęście tylko kilkadziesiąt metrów:
Droga w Gadce Starej
Droga w Gadce Starej © barklu
Dane wycieczki:
Km:46.60Km teren:0.50 Czas:02:30km/h:18.64
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Żyrardów - Łódź w pigułce

Poniedziałek, 2 maja 2016 | dodano:02.05.2016Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi, Okolice Warszawy
Do Żyrardowa jechaliśmy lasami. W Joachimowie-Mogiłach  minęliśmy cmentarz wojenny żołnierzy niemieckich poległych w II WŚ. W sumie nawet najeźdźca zasługuje na godny pogrzeb.
Joachimów-Mogiły - cmentarz wojenny
Joachimów-Mogiły - cmentarz wojenny © barklu
Tablica cmentarna
Tablica cmentarna © barklu
Żyrardów bardzo mi przypomina Łódź w pigułce. Są stare kamienice (jedyna różnica, że przeważnie z cegłą na wierzchu) i zrujnowane fabryki:
Żyrardów - ceglana kamienica
Żyrardów - ceglana kamienica © barklu
Żyrardów - opuszczona fabryka
Żyrardów - opuszczona fabryka © barklu
Tuż obok pałacyk fabrykanta:
Pałac Dittricha z 1890r
Pałac Dittricha z 1890r © barklu
Jednak nie wszystkie fabryki są w ruinie, i pod tym względem też Żyrardów bardzo przypomina Łódź. Trwa też rewitalizacja Starej Przędzalni. Jeszcze się nie zakończyła, (ma być centrum apartamentowo-hotelowo-handlowo-usługowe), ale już widać efekty.
Stara Przędzalnia
Stara Przędzalnia © barklu
Stara Przędzalnia
Stara Przędzalnia © barklu
Stara Przędzalnia
Stara Przędzalnia © barklu

Pomiędzy budynkami fabrycznymi jest pasaż pieszy - coś pomiędzy łódzkim woonerfem a OFF Potrkowską. Już działają niektóre sklepy i lokale.
Pasaż przy Starej Przędzalni
Pasaż przy Starej Przędzalni © barklu
Obok fabryk jest osiedle robotnicze, składające się z ceglanych famuł...
Żyrardów - osada fabryczna
Żyrardów - osada fabryczna © barklu

...i mniejszych domów robotniczych:
Żyrardów - osada fabryczna
Żyrardów - osada fabryczna © barklu
Na tle niskich budynków mieszkalnych wyróżnia się wysoki kościół. Wyższy nawet od fabryki, co kiedyś mogło mieć jakieś znaczenie symboliczne.
Żyrardów - kościół pw. Matki Boskiej Pocieszenia
Żyrardów - kościół pw. Matki Boskiej Pocieszenia © barklu
Ciekawy efekt daje natomiast remont ulicy na styl granitowy, gdy z jednaj strony blok z z drugiej pstrokacizna.
Żyrardów - ul. Okrzei
Żyrardów - ul. Okrzei © barklu
Z Żyrardowa pojechaliśmy w stronę wsi Wiskitki, na jednym z domów napotykając taką tablicę:
Wiskitki - tablica pamiątkowa
Wiskitki - tablica pamiątkowa © barklu
Odbiliśmy jeszcze do Guzowa, gdzie wedle mapy znajduje się cmentarz wojenny z II połowy XIXw. Niestety dojść do niego nie sposób, bo wokół zaorane pole.
Guzów - cmentaz wojenny
Guzów - cmentarz wojenny © barklu

Są też ruiny pałacu - z drogi widać tylko bramę wjazdową do posiadłości.
Guzów - brama pałacowa
Guzów - brama pałacowa © barklu
Ostatni ciekawy obiekt na trasie:
Miedniewice - kościół i klasztor klarysek
Miedniewice - kościół i klasztor klarysek © barklu

Przy okazji: po zaliczeniu gminy Wiskitki udało mi się połączyć moje "zdobycze" łódzkie z mazowieckimi
Dane wycieczki:
Uczestnicy
Km:64.30Km teren:16.00 Czas:04:10km/h:15.43
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Skałołaz
Aktywność Jazda na rowerze

Paiaseczno - "oszukać przeznaczenie" dwa razy

Wtorek, 24 listopada 2015 | dodano:24.11.2015Kategoria 60-100km, Okolice Warszawy
Zacznę rowerowo - od podwójnego pasa na ul. Alka Dawidowskiego. Rozwiązanie wygląda bardzo zachęcająco, tyle że akurat nie miałem po drodze aby wypróbować.
Pasy rowerowe na Dawidowskiego
Pasy rowerowe na Dawidowskiego © barklu
Generalnie jechałem głównymi arteriami, aby jak najszybciej wyjechać z Warszawy. Zauważyłem ciekawy obiekt po drugiej stronie, ale nie chciało mi się zawracać aby podjechać bliżej. Teraz żałuję - jak się okazuje ten obiekt to część większego zespołu pałacowego.
Domek Mauretański przy Parku Morskie Oko
Domek Mauretański przy Parku Morskie Oko © barklu
Trochę kluczyłem równoległymi uliczkami tylko na zamiejskim odcinku Puławskiej, ze względu na intensywny ruch. Do Piaseczna dojechałem jednak zgodnie z planem.
Rynek w Piasecznie
Rynek w Piasecznie © barklu
Ratusz w Piasecznie
Ratusz w Piasecznie © barklu
Kościół Św. Anny w Piasecznie
Kościół Św. Anny w Piasecznie © barklu
Trochę zeszło mi na szukaniu dworku Poniatówka - obecnie mieści się tam katolickie gimnazjum.
Poniatówka
Poniatówka © barklu
Z Piaseczna pojechałem na Lesznowolę, co chwila zjeżdżając na gruntowe pobocze aby nie blokować ruchu albo teleportując się na ciąg pieszo-rowerowy po lewej stronie. Raz było nieciekawie - zjeżdżam do lewej krawędzi pasa ruchu, hamuję, a za mną odgłos hamującego TIRa. Widziałem go za sobą od kilku sekund, ale nie zjeżdżałem na pobocze, bo właśnie zaraz po lewej zaczynał się CPR - a on chyba trzymał się za bardzo na ogonie. Dla pewności depnąłem w pedały i odpuściłem ten wjazd, zjechałem na następnym - na szczęście kierowca z przeciwka przepuścił.  Przy okazji: co zrobić, aby auto wyjeżdżające z bramy miało pierwszeństwo, a przy okazji producent znaków zarobił? Ano takie coś:
CPR w Lesznowoli
CPR w Lesznowoli © barklu
W Lesznowoli wedle mapy też powinien być dwór - podejrzewam że to ten budynek, nic więcej w okolicy nie pasowało.
Dwór w Lesznowoli
Dwór w Lesznowoli © barklu
Kolejnym ciekawym obiektem był XVII-wieczny pałac w Falentach - obecnie Instytut Technologiczno-Przyrodniczy.
Pałac w Falentach
Pałac w Falentach © barklu
Tuż obok - nie mogłem się oprzeć, aby nie przejechać terenową drogą między stawami pod Raszynem.
Rezerwat Stawy Raszyńskie
Rezerwat Stawy Raszyńskie © barklu
Na Grójeckiej miałem kolejną nieciekawą sytuację drogową, tym razem z powodu oznakowania innego niż w Łodzi. No więc mamy buspas czynny w godzinach rannego i popołudniowego szczytu. Ja jechałem w innych, więc mogłem legalnie prawym pasem. Przy skrzyżowaniu znaki pokazują, że prawy pas jest tylko do skrętu, no więc zjeżdżam na środkowy. Ruszam, zjeżdżając do prawej krawędzi pasa by puścić z lewej samochód... i nagle tuż za mną z prawej strony pojawia się jadący na wprost autobus. W Łodzi w takich sytuacjach jest strzałka, ze BUS na wprost reszta w prawo, tutaj wyglądało to tak, że wszyscy mają skręcać, więc nikogo na wprost się nie spodziewałem. Coś dzisiaj miałem pecha do niebezpiecznych sytuacji, i szczęście (a może instynkt), że udało mi się uniknąć wypadku.
Dzisiejsze zdobycze gminne: Piaseczno, Lesznowola i Raszyn.

Dane wycieczki:
Km:74.50Km teren:4.00 Czas:04:30km/h:16.56
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Radzymin i pięć gmin

Poniedziałek, 23 listopada 2015 | dodano:23.11.2015Kategoria Okolice Warszawy, 60-100km
Na prawą stronę Wisły przedostałem się mostem Marii Curie - Skłodowskiej. Muszę przyznać, że infrastruktura rowerowa jest tam bardzo dobrej jakości, choć trzeba trochę kluczyć po kładkach i ślimakach. Ale takie kładki - to rozumiem, bez schodów lub wind, tylko płynny podjazd.
Kładka pieszo - rowerowa
Kładka pieszo - rowerowa © barklu
Przez chwilę poczułem się jak w Holandii:
Wyniesiony przejazd
Wyniesiony przejazd © barklu
Sam most też OK, z szerokim chodnikiem i DDR.
Most Marii Curie - Skłodowskiej
Most Marii Curie - Skłodowskiej © barklu
Potem było już gorzej - szosą na Białołękę, trochę bocznymi drogami, aż wreszcie lasami po obrzeżach Marek. Na szczęście piachy były mokre, więc dało radę przejechać.
Droga leśna na Marki
Droga leśna na Marki © barklu
Dojechałem do Radzymina, a tam w oczy rzuca mi się znany w Łodzi Infosys - ki diabeł, nie wiedziałem że ma biura w Radzyminie. Patrzę jeszcze raz - a to jest Inforsys, pisany podobną czcionką. Mieli pomysł na nazwę!
Inforsys
Inforsys © barklu
Radzymin to oczywiście miejsce walk 1920r. Jest też pomnik upamiętniający czyn kolejarzy kolei wąskotorowej.
Pomnik kolejarzy
Pomnik kolejarzy © barklu
W rynku z kolei stoi pomnik Kościuszki
Pomnik Kościuszki w Radzyminie
Pomnik Kościuszki w Radzyminie © barklu
Kościół Przemienienia Pańskiego w Radzyminie
Kościół Przemienienia Pańskiego w Radzyminie © barklu
Potem pojechałem w stronę Wołomina, odbijając na Kolonię-Malinowo, gdzie wedle mapy były ruiny dworu. Tam spotkała mnie miła niespodzianka - dwór został przez kogoś kupiony i wyremontowany.
Dwór w Kolonii - Malinowo
Dwór w Kolonii - Malinowo © barklu
W Wołominie moją uwagę zwrócił kościół - niezabytkowy, ale o dość niecodziennej architekturze.
Kościół Józefa Robotnika w Wołominie
Kościół Józefa Robotnika w Wołominie © barklu
Potem pojechałem przez Kobyłkę. Spodobało mi się nieobowiązkowe dopuszczenie rowerów na chodnik jakości lepszej niż niejedna droga rowerowa. Co prawda oznakowanie nieco dziwne (zazwyczaj stosuje się "nie dotyczy rowerów"), ale przekaz jest jasny.
Chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym
Chodnik z dopuszczonym ruchem rowerowym © barklu
Z obiektów zabytkowych:
Bazylika Trójcy Świętej w Kobyłce
Bazylika Trójcy Świętej w Kobyłce © barklu
Z Kobyłki postanowiłem jechać przez Zielonkę i Ząbki szosą - nie mogłem wykombinować żadnej innej rozsądnej alternatywy. Pewną część szosy pokonałem terenowym poboczem - duzy ruch, TIRy, więc nie chciałem blokować. Generalnie najgorsza część wycieczki.
Już w Warszawie:
Cerkiew Metropolitalna Św. Marii Magdaleny
Cerkiew Metropolitalna Św. Marii Magdaleny © barklu
Wejście do metra
Wejście do metra © barklu
Widok z mostu Śląsko - Dąbrowskiego
Widok z mostu Śląsko - Dąbrowskiego © barklu

Takie drogowskazy przydałyby się we wszystkich miejscach, gdzie DDR idzie jakoś dokoła. Kolejny plus dla Warszawy:
Drogowskaz rowerowy
Drogowskaz rowerowy © barklu
Tym samym zaliczyłem dziś pięć nowych gmin: Marki, Radzymin, Wołomin, Kobyłka i Zielonka. Poprzednim razem nie starczyło mi czasu na te okolice.
Dane wycieczki:
Km:69.70Km teren:15.00 Czas:04:15km/h:16.40
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Las Karolewski

Niedziela, 4 października 2015 | dodano:04.10.2015Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi
Samego lasu przejechałem tylko kawałek, potem powrót przez Chechło.
Brzoza z winoroślą
Brzoza z winoroślą © barklu
Na S14 stoją tablice pokazujące objazd Łodzi dla TIRów:
Widok na S14
Widok na S14 © barklu
Z Górki Pabianickiej wyciągnąłem 48,5 km/h, i nadal nie jest to Vmax tego roweru - po prostu nie dawałem rady mocniej pedałować, ale teoretyczne szybciej dałoby radę.
Na koniec skoczyłem jeszcze sprawdzić jak tam remont Rydzowej
Rydzowa w remoncie
Rydzowa w remoncie © barklu
Dane wycieczki:
Km:60.50Km teren:3.00 Czas:03:15km/h:18.62
Pr. maks.:48.30Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Okolice Parzęczewa

Niedziela, 27 września 2015 | dodano:27.09.2015Kategoria 60-100km, Okolice Łodzi
Rundka po Chociszewie, Mikołajewie i innych wiochach - tym razem asfaltami.
Droga na Parzęczew
Droga na Parzęczew © barklu
Zapuściłem się też w drogę techniczną przy A2 - nawet nie zaskoczyło mnie, że tak się kończy, w sumie norma.
Koniec drogi technicznej przy A2
Koniec drogi technicznej przy A2 © barklu
Dane wycieczki:
Km:60.80Km teren:2.00 Czas:03:03km/h:19.93
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Retro rakieta
Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl