W górę drogi
Piątek, 15 lipca 2011 | dodano:16.07.2011Kategoria Beskid Żywiecki
Kawałek jazdy wzdłuż mokrej drogi, wieczorem.
Za to poranna wycieczka piesza zaczęła się tak:

Potem przez cały czas było tak:

A na końcu wpadłem w burzę i przemokłem - choć burzy raczej nikt się nie spodziewał przy takim zachmurzeniu i dość niskiej temperaturze od rana.
Za to poranna wycieczka piesza zaczęła się tak:

Podstawa chmur, ok. 800m.n.p.m© barklu
Potem przez cały czas było tak:

Ta mgła to chmury© barklu
A na końcu wpadłem w burzę i przemokłem - choć burzy raczej nikt się nie spodziewał przy takim zachmurzeniu i dość niskiej temperaturze od rana.
Dane wycieczki:
| Km: | 8.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:31 | km/h: | 15.48 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Schronisko Na Przegibku
Czwartek, 14 lipca 2011 | dodano:14.07.2011Kategoria Beskid Żywiecki
Trasa krótka, ale wysoka - dojazd kamienistą drogą do schroniska Na Przegibku. Początkowo pokrywa się ze szlakiem zielonym, potem trzeba odbić na drogę wzdłuż zbocza, która od tego momentu jest bardziej łagodna. Niestety początkowy i końcowy odcinek rower prowadziłem - podjazd może był do pokonania technicznie, ale dla mnie nie kondycyjnie.




Powrót tą samą drogą - przydaje się amortyzator (u mnie co prawda nienajlepszy), ale lepiej się nie rozpędzać.

Droga po zboczu© barklu

Źródełko z krasnalem© barklu

Schronisko Na Przegibku© barklu

Pierwszy raz 1000m.n.p.m© barklu
Powrót tą samą drogą - przydaje się amortyzator (u mnie co prawda nienajlepszy), ale lepiej się nie rozpędzać.
Dane wycieczki:
| Km: | 23.30 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 01:58 | km/h: | 11.85 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Trzy granice
Środa, 13 lipca 2011 | dodano:13.07.2011Kategoria 60-100km, Beskid Żywiecki
Pojechałem do zbiegu trzech granic: polskiej, czeskiej i słowackiej. Do Lalików trasa łatwa, równy asfalt. Potem kawałek drogi gruntowej, dalej znów asfalt, i rozpoczyna się podjazd przez Koniaków. Droga wiedzie przez wieś, raz w górę raz w dół, dość stromo. Na dodatek w jednym miejscy się zgubiłem. Za Koniakowem wydostałem się na niebieski szlak - kawałek nim, po czym skręt w zielony. Biegnie on grzbietem wzniesienia przez wsie, piekne widoki. Częściowo pokrywa się ze szlakiem rowerowym.


Tuż przed punktem docelowym szlak biegnie stromą ścieżką pod górę - trzeba prowadzić rower, na szczęście tylko kawałek. Można by ten skrót też objechać drogą. Kawałek zjazdu - trójmiedze.


Potem pojechałem kawałek żółtym szlakiem po stronie czeskiej, i skręciłem w zielony na Słowację. Szlak pieszy, więc dróżka terenowa. Fajna, o średnim stopniu trudności, dwa razy przecina strumień.
Dalej w sumie najnudniejsza część wycieczki - jazda szosą na Zwardoń, cały czas pod górę, najpierw lekko potem mocniej. W drugiej połowie trasy, potem tuż przed granica można zobaczyć estakady nowej drogi (ekspresowej?) w budowie.

Nareszcie Polska, można kupić coś do picia bo zapas wody dawno mi się skończył. W Zwardoniu wjechałem na niebieski szlak pieszy - kawałek prowadzenia roweru pod góre, potem trochę się zgubiłem, pojechałem w złą stronę. Zawróciłem, znalazłem szlak - zjazd dość stromy, kamienisty, cały czas na hamulcu. Dalej asfalt - już łatwo.


[punkt startowy to oczywiście Rycerka, tylko przy rysowaniu mapy coś mi się pokopało z punktami, nie chciałem robić od nowa]

Widok z zielonego szlaku© barklu

Szlak tandemowy? ;)© barklu
Tuż przed punktem docelowym szlak biegnie stromą ścieżką pod górę - trzeba prowadzić rower, na szczęście tylko kawałek. Można by ten skrót też objechać drogą. Kawałek zjazdu - trójmiedze.

Trójmiedze© barklu

Wiata turystyczna na trójmiedzu© barklu
Potem pojechałem kawałek żółtym szlakiem po stronie czeskiej, i skręciłem w zielony na Słowację. Szlak pieszy, więc dróżka terenowa. Fajna, o średnim stopniu trudności, dwa razy przecina strumień.
Dalej w sumie najnudniejsza część wycieczki - jazda szosą na Zwardoń, cały czas pod górę, najpierw lekko potem mocniej. W drugiej połowie trasy, potem tuż przed granica można zobaczyć estakady nowej drogi (ekspresowej?) w budowie.

Estakada© barklu
Nareszcie Polska, można kupić coś do picia bo zapas wody dawno mi się skończył. W Zwardoniu wjechałem na niebieski szlak pieszy - kawałek prowadzenia roweru pod góre, potem trochę się zgubiłem, pojechałem w złą stronę. Zawróciłem, znalazłem szlak - zjazd dość stromy, kamienisty, cały czas na hamulcu. Dalej asfalt - już łatwo.

Jaszczurka przed sklepem w Zwardoniu© barklu

Widok z górnej części Zwardonia© barklu
[punkt startowy to oczywiście Rycerka, tylko przy rysowaniu mapy coś mi się pokopało z punktami, nie chciałem robić od nowa]
Dane wycieczki:
| Km: | 63.00 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 04:24 | km/h: | 14.32 |
| Pr. maks.: | 47.80 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Odgałęzienie Rycerki
Wtorek, 12 lipca 2011 | dodano:13.07.2011Kategoria Beskid Żywiecki
Krótko, bo od rana wędrowałem przez Praszywkę i Bendoszkę.
Dane wycieczki:
| Km: | 16.40 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:56 | km/h: | 17.57 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Hala Boracza
Poniedziałek, 11 lipca 2011 | dodano:11.07.2011Kategoria 40-60km, Beskid Żywiecki
Dzisiaj wybrałem się na Halę Boraczą. Podjazd od strony Milówki, zielonym szlakiem. Parę kilometrów szlak biegnie drogą - najpierw asfaltową, potem bitą, ale dość równą. Potem niestety musiałem zsiąść, zaczęła stroma i kamienista dróżka w górę. Za nią kilkaset metrów przejezdnego singletracka, za nim - masakra. Wąsko, kamienie, korzenie, roweru nawet prowadzić się nie da, trzeba nieść. A mój do najlżejszych nie należy. Potem jeszczer kawałek podprowadzenia i hala.



Zjechałem z drugiej strony, asfaltem. Serpentyny, przed zakrętami hamulce wyją niczym pociąg, w uszach czułem wzrastające ciśnienie atmosferyczne. Za zjazdem zatrzymałem się - obręcze mocno ciepłe. Potem już łatwo, z tym że ruchliwą drogę z Węgierskiej Górki do Milówki ominąłem po drugiej stronie rzeki.
W sumie trasa do pokonania nawet na szosówce - przynajmniej łatwiej by się wnosiło ;)
[jako że trasę planowałem jeszcze w Łodzi, na mapie zjazd z Hali źle zaznaczony, idzie z początku idzie lekko po lewo, kiedyś poprawię]

Widok w stronę Milówki© barklu

Hala Boracza© barklu

Widok na Prusów© barklu
Zjechałem z drugiej strony, asfaltem. Serpentyny, przed zakrętami hamulce wyją niczym pociąg, w uszach czułem wzrastające ciśnienie atmosferyczne. Za zjazdem zatrzymałem się - obręcze mocno ciepłe. Potem już łatwo, z tym że ruchliwą drogę z Węgierskiej Górki do Milówki ominąłem po drugiej stronie rzeki.
W sumie trasa do pokonania nawet na szosówce - przynajmniej łatwiej by się wnosiło ;)
[jako że trasę planowałem jeszcze w Łodzi, na mapie zjazd z Hali źle zaznaczony, idzie z początku idzie lekko po lewo, kiedyś poprawię]
Dane wycieczki:
| Km: | 48.80 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 03:05 | km/h: | 15.83 |
| Pr. maks.: | 50.70 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Młada Hora
Niedziela, 10 lipca 2011 | dodano:10.07.2011Kategoria Beskid Żywiecki
Najpierw z Rycerki do Rajczy, potem wjechałem na czerwony szlak na Mładą Horę. Początkowy odcinek dość stromy, musiałem prowadzić rower. Potem w miarę płasko, trochę zjazdów, trochę podjazdów, błotniste pułapki. Zdaje mi się, że w pobliżu szlaku widziałem młodego niedźwiedzia - uciekł, zatrzymałem się, żeby się nie zbliżać za bardzo w jego kierunku.
Przy końcu kolejne kamieniste podejście nie do podjechania.



Z Mładej Hory do doliny Danielki zjechałem na hamulcu, potem piękny zjazd dolina - prędkość nie schodziła poniżej 35. Na koniec podjechałem jeszcze doliną Nickuliny.

Przy końcu kolejne kamieniste podejście nie do podjechania.

Płaska część szlaku© barklu

Widok ze szlaku© barklu

Kamieniste podejście© barklu
Z Mładej Hory do doliny Danielki zjechałem na hamulcu, potem piękny zjazd dolina - prędkość nie schodziła poniżej 35. Na koniec podjechałem jeszcze doliną Nickuliny.

Dolina Danielki© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 39.50 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 02:53 | km/h: | 13.70 |
| Pr. maks.: | 42.80 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
CZMP
Piątek, 8 lipca 2011 | dodano:08.07.2011Kategoria Łódź
Zosia musiala pojechać po wpis do Centrum Zdrowia Matki Polski, pojechaliśmy więc razem - na drugi koniec miasta.
Dane wycieczki:
| Km: | 27.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:38 | km/h: | 16.53 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Szlakiem do Łasku
Czwartek, 7 lipca 2011 | dodano:08.07.2011Kategoria Okolice Łodzi, 60-100km
Postanowiłem przejechać zielony szlak pieszy Pabianice - Łask. Szlak bardzo przyjemny, przez lasy, tyle że miejscami piaszczysty. Z ciekawych obiektów: drewniany młyn wodny w Ldzaniu.



W Łasku trochę się zgubiłem, musiałem zapytać o drogę na Chorzeszów. Okazała się równa, o małym ruchu. W Chorzeszowie skręciłem natomiast w Łódzką Magistralę ROwerową (oznaczenie czerwone). Dalej w głównie równy asfalt, trochę równego szutru. Opuściłem szlak dopiero niedaleko granic Łodzi.

Młyn w Ldzaniu© barklu

Tutaj wymiekłem© barklu

Kościół w Łasku© barklu
W Łasku trochę się zgubiłem, musiałem zapytać o drogę na Chorzeszów. Okazała się równa, o małym ruchu. W Chorzeszowie skręciłem natomiast w Łódzką Magistralę ROwerową (oznaczenie czerwone). Dalej w głównie równy asfalt, trochę równego szutru. Opuściłem szlak dopiero niedaleko granic Łodzi.
Dane wycieczki:
| Km: | 90.50 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 04:53 | km/h: | 18.53 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Śmieciowa górka, poligon
Środa, 6 lipca 2011 | dodano:06.07.2011Kategoria Łódź
Jadąc przez Retkinię:

Kolejne pozostałości poligonu:

Ciekawe połączenie© barklu
Kolejne pozostałości poligonu:

Półbunkier© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 17.50 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:07 | km/h: | 15.67 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Lutomiersk
Wtorek, 5 lipca 2011 | dodano:05.07.2011Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Wyjeżdżałem przy chmurach i lekkim deszczu, w drodze powrotnej wyszło słońce i zrobiło się gorąco. Trasa przeważnie asfaltowymi drogami.
Dane wycieczki:
| Km: | 40.00 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 02:23 | km/h: | 16.78 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||





































