Wpisy archiwalne w kategorii
Okolice Łodzi
| Dystans całkowity: | 40065.40 km (w terenie 5738.31 km; 14.32%) |
| Czas w ruchu: | 2113:45 |
| Średnia prędkość: | 17.25 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.20 km/h |
| Liczba aktywności: | 963 |
| Średnio na aktywność: | 41.60 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Lodowy horror (na szczęście z happy endem)
Sobota, 25 grudnia 2010 | dodano:25.12.2010Kategoria Okolice Łodzi
Jak każdy horror, tak i ten zaczyna się sielanką.
Wstyd się przyznać, ale od kiedy spadł śnieg ani razu nie przekroczyłem granicy Łodzi. Wczoraj ładnie odsłonił się asfalt, tak więc zdawało się, że warunki są idealne. Planowałem zrobić tak z 50km.
Ruszyłem około 8.30, ruch minimalny z powodu święta. Trochę przeszkadza mżawka, ale nie jest zbyt intensywna. Żałowałem nawet, że nie wziąłem lepszego roweru - w końcu dało się jechać szybciej...
..tak właśnie myślałem do granic miasta. Tuż za Szczecińską miałem ze dwa minimalne, centymetrowe uślizgi - znak, że mżawka zamarza. Ogólnie jednak jechać się dało akurat ze "składakową" prędkością góra kilkunastu km/h.
Na chwilę przystanąłem, żeby zrobić zdjęcie drogi przez las w okolicy Rąbienia:

Wtedy zauważyłem, że cały przód roweru jest solidnie oblodzony:

Miejsc z gołoledzią robiło się coraz więcej. Kawałek dalej zaczął się odcinek nowego gładkiego asfaltu. I jeszcze gładszego lodu. Wpadłem w kolejny, tym razem taki metrowej długości, poślizg przednim kołem, po mistrzowsku jednak wyprowadziłem pojazd na prostą ;) Jechałem jednak ostrożniej, pilnując by przednie kolo szlo idealnie prosto. Trochę wnerwiały psy szczekające w gospodarstwach - jakby jakiś wyleciał na drogę, mógłbym mieć problem. Dalej jednak nie zdawałem sobie sprawy, że jest AŻ TAK ślisko. Aż do tego momentu:

Choć jechałem na oko około 15km/h, po wywrotce jeszcze ze dwa metry sunąłem po jezdni, a rower jeszcze z metr dalej. Z resztą na zdjęciu można dostrzec smugę wskazującą początek gleby. Wstałem i nie byłem w stanie ruszyć - przy wsiadaniu przednie koło się ślizgało. Nawet przejście kilku metrów w tym miejscu stanowiło problem. Kontynuowanie długiej wycieczki taką drogą byłoby szaleństwem, miałem jednak nadzieję że droga na Aleksandrów będzie w lepszym stanie.
Gdzie tam!. Dodatkowo doszedł strach przed nielicznymi na szczęście samochodami. Miałem tylko nadzieję, że na żadnego wariata nie trafię. W Aleksandrowie uciekłem na chodnik. Ze 100m przede mną wywalił się inny rowerzysta, na szczęście bez poważnych konsekwencji - też mu poradziłem, żeby ewakuował się z jezdni. Jakiś samochód wyjeżdżał z posesji - wężykiem. Inny przed światłami hamował lekko bokiem. Normalnie masakra.

Ścieżka rowerowa w stronę Łodzi - wyboisty lód. Na szczęście droga nieoblodzona i szeroka, tyle że ruch już sporawy. Potem kawałek terenu z częstym zsiadaniem, żeby Aleksandrowską ominąć:

I nareszcie miasto - tutaj dzięki soli lodu nie ma, są za to dziury.
Wstyd się przyznać, ale od kiedy spadł śnieg ani razu nie przekroczyłem granicy Łodzi. Wczoraj ładnie odsłonił się asfalt, tak więc zdawało się, że warunki są idealne. Planowałem zrobić tak z 50km.
Ruszyłem około 8.30, ruch minimalny z powodu święta. Trochę przeszkadza mżawka, ale nie jest zbyt intensywna. Żałowałem nawet, że nie wziąłem lepszego roweru - w końcu dało się jechać szybciej...
..tak właśnie myślałem do granic miasta. Tuż za Szczecińską miałem ze dwa minimalne, centymetrowe uślizgi - znak, że mżawka zamarza. Ogólnie jednak jechać się dało akurat ze "składakową" prędkością góra kilkunastu km/h.
Na chwilę przystanąłem, żeby zrobić zdjęcie drogi przez las w okolicy Rąbienia:

Przez las© barklu
Wtedy zauważyłem, że cały przód roweru jest solidnie oblodzony:

Skutek zamarzającej mżawki© barklu
Miejsc z gołoledzią robiło się coraz więcej. Kawałek dalej zaczął się odcinek nowego gładkiego asfaltu. I jeszcze gładszego lodu. Wpadłem w kolejny, tym razem taki metrowej długości, poślizg przednim kołem, po mistrzowsku jednak wyprowadziłem pojazd na prostą ;) Jechałem jednak ostrożniej, pilnując by przednie kolo szlo idealnie prosto. Trochę wnerwiały psy szczekające w gospodarstwach - jakby jakiś wyleciał na drogę, mógłbym mieć problem. Dalej jednak nie zdawałem sobie sprawy, że jest AŻ TAK ślisko. Aż do tego momentu:

Lodowisko© barklu
Choć jechałem na oko około 15km/h, po wywrotce jeszcze ze dwa metry sunąłem po jezdni, a rower jeszcze z metr dalej. Z resztą na zdjęciu można dostrzec smugę wskazującą początek gleby. Wstałem i nie byłem w stanie ruszyć - przy wsiadaniu przednie koło się ślizgało. Nawet przejście kilku metrów w tym miejscu stanowiło problem. Kontynuowanie długiej wycieczki taką drogą byłoby szaleństwem, miałem jednak nadzieję że droga na Aleksandrów będzie w lepszym stanie.
Gdzie tam!. Dodatkowo doszedł strach przed nielicznymi na szczęście samochodami. Miałem tylko nadzieję, że na żadnego wariata nie trafię. W Aleksandrowie uciekłem na chodnik. Ze 100m przede mną wywalił się inny rowerzysta, na szczęście bez poważnych konsekwencji - też mu poradziłem, żeby ewakuował się z jezdni. Jakiś samochód wyjeżdżał z posesji - wężykiem. Inny przed światłami hamował lekko bokiem. Normalnie masakra.

Tak Aleksandrów radzi sobie z mrozem© barklu
Ścieżka rowerowa w stronę Łodzi - wyboisty lód. Na szczęście droga nieoblodzona i szeroka, tyle że ruch już sporawy. Potem kawałek terenu z częstym zsiadaniem, żeby Aleksandrowską ominąć:

Dzień Pieszego Rowerzysty© barklu
I nareszcie miasto - tutaj dzięki soli lodu nie ma, są za to dziury.
Dane wycieczki:
| Km: | 27.50 | Km teren: | 2.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Składak nowszy (już nie istnieje) | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Wączyń z PTTK
Niedziela, 28 listopada 2010 | dodano:28.11.2010Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi, Wycieczki PTTK
Kolejny raz wybrałem się na wycieczkę organizowaną przez PTTK. Trasa to Wiączyń, Małczew, Janówka, Bedoń. W nocy spadło trochę śniegu, przez co miejscami było ślisko. Ruszyliśmy jednak asfaltem aż do Wiączynia (z wyjątkiem niewielkiego odcinka). Potem wjechaliśmy w las.


Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej w stronę rezerwatu. Kawałek drogi był wyjątkowo ciężki - głębokie zalodzone kałuże i zamarznięte koleiny. Nie obyło się bez problemów, czasem trzeba było zsiąść.

Od rezerwatu ruszyliśmy w stronę bunkra. Latem zastanawiałem się skąd się tam wziął - okazuje się służył hitlerowcom do przetrzymywania transportów więźniów przed rozstrzelaniem w lesie. Krąży plotka (niepotwierdzona) że czasem służył też jako komora gazowa. Ponura historia.

Tam niestety musiałem odłączyć się - jak zwykle brak czasu. A szkoda, chętnie pojechałbym dalej.

Postój© barklu

Pomnik przyrody© barklu
Po krótkim postoju ruszyliśmy dalej w stronę rezerwatu. Kawałek drogi był wyjątkowo ciężki - głębokie zalodzone kałuże i zamarznięte koleiny. Nie obyło się bez problemów, czasem trzeba było zsiąść.

Trudny odcinek© barklu
Od rezerwatu ruszyliśmy w stronę bunkra. Latem zastanawiałem się skąd się tam wziął - okazuje się służył hitlerowcom do przetrzymywania transportów więźniów przed rozstrzelaniem w lesie. Krąży plotka (niepotwierdzona) że czasem służył też jako komora gazowa. Ponura historia.

Bunkier© barklu
Tam niestety musiałem odłączyć się - jak zwykle brak czasu. A szkoda, chętnie pojechałbym dalej.
Dane wycieczki:
| Km: | 43.30 | Km teren: | 10.00 | Czas: | 02:42 | km/h: | 16.04 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Grotniki z PTTK
Niedziela, 21 listopada 2010 | dodano:21.11.2010Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi, Wycieczki PTTK
Już od jakiegoś czasu słyszałem o wycieczkach organizowanych przez Łódzki Klub Turystów Kolarzy PTTK, ale jakoś zawsze albo nie było czasu, albo pogody. Wreszcie pojechałem. Okazało się całkiem fajnie, tempo w sam raz. Ludzie przeważnie starsi. Niestety z Grotnik musiałem odbić do domu (brak czasu), zamiast jechać dalej na Słowik.


Powrót przez las© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 45.20 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 02:42 | km/h: | 16.74 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Las Łagiewnicki
Sobota, 13 listopada 2010 | dodano:13.11.2010Kategoria Okolice Łodzi, P. K. Wzniesień Łódzkich
Przy przelotnym deszczu pojechalem do Lasu Łagiewnickiego. Na szlaku nie ma wcale aż takiego strasznego blota jak myślalem - jest mokro, ale nie grzęznie się. Jak widać wystarczy żeby samochody nie jeździły i nie psuły. Za to na Okólnej wlecialem w straszną dziurę, cud że koła całe.



Dziwne drzewo© barklu

Na szlaku© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 23.10 | Km teren: | 7.00 | Czas: | 01:20 | km/h: | 17.33 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Za Konstantynów gdzieś
Piątek, 12 listopada 2010 | dodano:12.11.2010Kategoria Okolice Łodzi
Wszędzie mokro, jechało się dość ciężko. Niepotrzebnie pchałem się na drogi nieutwardzone. No, ale chciałem zobaczyć dokąd prowadzi jedna droga ;)


Gdzieś za Konstantynowem© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 21.90 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:21 | km/h: | 16.22 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Andrespol
Niedziela, 7 listopada 2010 | dodano:07.11.2010Kategoria Okolice Łodzi, 40-60km
Dużo padało, więc w terenie pewnie byłoby błoto. Za to rano zawsze drogi puste, toteż ruszyłem przeważnie asfaltem do Andrespola.



Krowy i byczek© barklu

Ktoś się chyba z choinki urwał...© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 44.20 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 02:26 | km/h: | 18.16 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Lutomiersk
Niedziela, 31 października 2010 | dodano:31.10.2010Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Koło cmentarza na Mani reorganizacja ruchu. Mogą wjechać dostawy, nie może nikt inny. Rower też nie. Nic nie pomogły tłumaczenia, że chodzi o ograniczenie ruchu, brak korków, że na Kilińskiego w końcu pojawiły się znaki "nie dotyczy roweru" itp. Odpowiedź - "a co by było, jakby pan kogoś potrącił" - niestety nie miałem ciętej riposty, bo mogłem odpowiedzieć "a co będzie jak dostawczak kogoś potrąci". Policjant kazał jechać objazdem (długim) albo prowadzić rower po chodniku (na szczęście tylko 200m ul. Solec, od Mani do Srebrzyńskiej), gdzie akurat przeszkadzałem bardziej (prowadząc rower obok siebie zajmowałem ponad pół szerokości i musiałem uważać, żeby kogoś kołem nie ubrudzić). Ulicą co jakiś czas przejeżdżał dostawczak, ale miejsca było dużo. Ale cóż - jest przepis, to myślenie można wyłączyć.
Dolej do Lutomierska jechało się fajnie, drogi puste. W drodze powrotnej trochę pobłądziłem w Żabiczkach szukając gruntowej drogi na Konstantynów (ul. Nadrzecznej). W końcu przejechałem na przełaj przez las, i wylądowałem na szlaku, który znam - nie do końca o to mi chodziło, potem jakoś na przełaj wjechałem w Nadrzeczną. Z Konstantynowa wróciłem polnymi drogami.
A na Konstantynowskiej budują drogę rowerową - oczywiście z kostki :/





Dolej do Lutomierska jechało się fajnie, drogi puste. W drodze powrotnej trochę pobłądziłem w Żabiczkach szukając gruntowej drogi na Konstantynów (ul. Nadrzecznej). W końcu przejechałem na przełaj przez las, i wylądowałem na szlaku, który znam - nie do końca o to mi chodziło, potem jakoś na przełaj wjechałem w Nadrzeczną. Z Konstantynowa wróciłem polnymi drogami.
A na Konstantynowskiej budują drogę rowerową - oczywiście z kostki :/

Kościół w Kazimierzu© barklu

Mostek... tramwajowy© barklu

Klasztor w Lutomiersku© barklu

Biedny znak ;)© barklu

Budowana DDR na Konstantynowskiej© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 44.00 | Km teren: | 11.00 | Czas: | 02:25 | km/h: | 18.21 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Aleksandrów
Sobota, 30 października 2010 | dodano:30.10.2010Kategoria Okolice Łodzi
Do Aleksandrowa pojechałem najkrótszą drogą, dość szybko. Na Aleksandrowskiej oczywiście lawirowałem między chodnikiem (bo wolno tam nim jechać) a ulicą (gdy przejeżdżałem przez skrzyżowania). W drugą stronę trochę terenowo.
Na Liściastej jakiś zbiornik wodny budują - wiek ktoś może co tam ma być?


Na Liściastej jakiś zbiornik wodny budują - wiek ktoś może co tam ma być?

Jesienne pola© barklu

Budowany staw na Liściastej© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 24.80 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 01:22 | km/h: | 18.15 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Na zachód
Niedziela, 24 października 2010 | dodano:24.10.2010Kategoria Okolice Łodzi
Planowałem jechać do Lutomierska, ale im dalej na zachód jechałem, tym mocniej padało. Ponieważ dalej niebo było jeszcze ciemniejsze, zawróciłem. I po jakimś czasie w ogóle przestało siąpić.


Grunwald 1910© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 34.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:48 | km/h: | 18.89 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||
Grotniki
Niedziela, 17 października 2010 | dodano:17.10.2010Kategoria 40-60km, Okolice Łodzi
Do Grotnik pojechałem przez Zgierz i Lućmierz. Jesienią droga przez las okazała się nie tak trudna z powodu piachu jak latem. W ogóle fajnie w lesie przy złotej polskiej jesieni, niedługo pewnie przegoni mnie z zamiejskich tras błoto i śnieg. Wracając, pojechałem nie do Aleksandrowa jak zwykłem był czynić (ale mi się tryb zaprzeszły udaje ;) tylko skręciłem z powrotem w stronę Zgierza. Zimny wiatr z przodu, aż stopy mi zmarzły. Z przedmieść Zgierza przedostałem się różnymi krętymi dróżkami do Szczecińskiej i Liściastej.


Las nabrał barw© barklu
Dane wycieczki:
| Km: | 40.40 | Km teren: | 14.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 17.57 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Ceprogóral | ||
| Aktywność Jazda na rowerze | |||||||





































