Trójstyk
Czwartek, 3 lipca 2014 | dodano:03.07.2014Kategoria 40-60km, Beskid Żywiecki, Rowerowo kolejowo
Wybraliśmy się na trójstyk granic Polski, Słowacji i Czech. Trasa łatwiejsza niż kiedyś pokonana przeze mnie samemu: zamiast przez Koniaków, pojechaliśmy drogą techniczną (fragmentami starą szosą, sądząc po zatokach autobusowych przy zerowym ruchu) wzdłuż S69. Na ekspresówce z resztą także ruch mizerny i tylko osobowy: tranzyt idzie i tak przez Korbielów, a tutaj mosty i tunele sporo kosztowały. Nie rozumiem sensu tej drogi, lepiej było przeznaczyć te pieniądze np. na obwodnicę Łodzi.
Droga wzdłuż S69 © barklu
Kolejna dziwnie wyglądająca inwestycja to dwa mostki w odległości kilkunastu metrów od siebie: jeden po stronie polskiej, drugi po słowackiej. Mam nadzieję, że powstały przed Schengen, bo innego ich sensu nie widzę.
Mostki na granicy © barklu
Tuż przy granicy droga jest znacznie poszerzona - zupełnie nie wiem po co, skoro wszędzie indziej jest jednopasmowa:
Widok na stronę polską © barklu
Słowacy budują chyba przedłużenie ekspresówki, póki co ruch wprowadzony jest w starą szosę... i jest niewielki, jazda rowerem nie sprawia żadnego problemu.
Widok na stronę słowacką © barklu
Na zjeździe pobiłem rekord prędkości na tym rowerze (aczkolwiek na starym kiedyś rozpędziłem się do 60). Tylko dzięki grawitacji, przełożeń już dawno zabrakło.
Wie ktoś co to za pojazd? Tatra?
Stara ciężarówka © barklu
Najgorszy kawałek: terenowy podjazd zielonym szlakiem z Ciernego do czeskiej granicy, zryty przez jakąś budowę, błotnisty i wymagający dwukrotnego przejścia przez strumień.
Strumień na szlaku © barklu
Zosi nie udało się przejść go suchą noga i oto skutek:
Suszenie skarpetek © barklu
Jak się okazało w drodze powrotnej, feralny odcinek spokojnie dało się ominąć parkingiem budowy - niby zakaz, ale wszyscy tam chodzą / jeżdżą i nikt się nie czepia.
Do czeskiej Hrcavy prowadził dalej stromy asfaltowy podjazd, za to widoki z góry piękne:
Widok spod Hrcavy na Słowację © barklu
Kościół w Hrcavie:
Kościół w Hrcavie © barklu
A za kościołem zabytek innego rodzaju w stanie idealnym:
Skoda 100 © barklu
Robimy pętelkę przez Polskę...
Obrzeża Jaworzynki © barklu
...i dojeżdżamy do styku trzech granic:
Trójstyk (widok na Czechy) © barklu
Trójstyk (widok na Słowację) © barklu
Tablica przy styku trzech granic © barklu
Kawałek szlaku przez Czechy, potem znów Słowacja. W Ciernem wsiedliśmy w pociąg do Zwardonia, aby uniknąć mozlnego podjeżdżania. Cena podobna jak w Polsce na podobnej trasie :2 osoby + 2 rowery za 4 euro z hakiem.
W sumie przekraczaliśmy dzisiaj granice 6 razy (Polska - Słowacja - Czechy - Polska - Czechy - Słowacja - Polska). Bez Unii trochę by to czasu zajęło.
Droga wzdłuż S69 © barklu
Kolejna dziwnie wyglądająca inwestycja to dwa mostki w odległości kilkunastu metrów od siebie: jeden po stronie polskiej, drugi po słowackiej. Mam nadzieję, że powstały przed Schengen, bo innego ich sensu nie widzę.
Mostki na granicy © barklu
Tuż przy granicy droga jest znacznie poszerzona - zupełnie nie wiem po co, skoro wszędzie indziej jest jednopasmowa:
Widok na stronę polską © barklu
Słowacy budują chyba przedłużenie ekspresówki, póki co ruch wprowadzony jest w starą szosę... i jest niewielki, jazda rowerem nie sprawia żadnego problemu.
Widok na stronę słowacką © barklu
Na zjeździe pobiłem rekord prędkości na tym rowerze (aczkolwiek na starym kiedyś rozpędziłem się do 60). Tylko dzięki grawitacji, przełożeń już dawno zabrakło.
Wie ktoś co to za pojazd? Tatra?
Stara ciężarówka © barklu
Najgorszy kawałek: terenowy podjazd zielonym szlakiem z Ciernego do czeskiej granicy, zryty przez jakąś budowę, błotnisty i wymagający dwukrotnego przejścia przez strumień.
Strumień na szlaku © barklu
Zosi nie udało się przejść go suchą noga i oto skutek:
Suszenie skarpetek © barklu
Jak się okazało w drodze powrotnej, feralny odcinek spokojnie dało się ominąć parkingiem budowy - niby zakaz, ale wszyscy tam chodzą / jeżdżą i nikt się nie czepia.
Do czeskiej Hrcavy prowadził dalej stromy asfaltowy podjazd, za to widoki z góry piękne:
Widok spod Hrcavy na Słowację © barklu
Kościół w Hrcavie:
Kościół w Hrcavie © barklu
A za kościołem zabytek innego rodzaju w stanie idealnym:
Skoda 100 © barklu
Robimy pętelkę przez Polskę...
Obrzeża Jaworzynki © barklu
...i dojeżdżamy do styku trzech granic:
Trójstyk (widok na Czechy) © barklu
Trójstyk (widok na Słowację) © barklu
Tablica przy styku trzech granic © barklu
Kawałek szlaku przez Czechy, potem znów Słowacja. W Ciernem wsiedliśmy w pociąg do Zwardonia, aby uniknąć mozlnego podjeżdżania. Cena podobna jak w Polsce na podobnej trasie :2 osoby + 2 rowery za 4 euro z hakiem.
W sumie przekraczaliśmy dzisiaj granice 6 razy (Polska - Słowacja - Czechy - Polska - Czechy - Słowacja - Polska). Bez Unii trochę by to czasu zajęło.
Dane wycieczki:
Km: | 55.20 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 03:44 | km/h: | 14.79 |
Pr. maks.: | 54.70 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Skałołaz | ||
Aktywność Jazda na rowerze |
Komentarze
O, moja ulubiona czeska ciężarówka - Praga V3S :D Tu w wersji powojskowej :). Tak, zielony szlak za strumieniem to jest to. Pokonywałem go kiedyś, ale "z prądem" ;)
Pozdrawiam Goofy601 - 18:57 czwartek, 3 lipca 2014 | linkuj
Komentuj
Pozdrawiam Goofy601 - 18:57 czwartek, 3 lipca 2014 | linkuj